Cena złota od kilku tygodni zależy wyłącznie od sytuacji na rynku walutowym.
W piątek złoto staniało, bo znowu, i to dość znacznie, umocnił się dolar, a to sprawia, że kruszec, którego cena wyrażana jest w tej walucie, staje się mniej atrakcyjny dla inwestorów spoza USA i nie mają chęci go kupować. Dolar umocnił się w piątek w stosunku do euro najbardziej od ośmiu tygodni. Przyczyniła się do tego wypowiedź prezydenta Busha, który zapewnił, że na zbliżającym się szczycie G8 będzie wspierał silnego dolara. Na nowojorskiej giełdzie Comex za uncję złota z dostawą w czerwcu płacono 362,3 USD, a więc o 2,4% mniej niż dzień wcześniej.
Piątek był drugim z rzędu dniem wzrostu cen ropy naftowej. Była to kolejna reakcja na raport Departamentu Energii o spadku zapasów benzyny w USA, zwłaszcza, że analitycy rynku spodziewali się wzrostu tych zapasów. Teraz przeważa opinia, że mogą one nadal maleć w wyniku rosnącego popytu. Zużycie paliw może być w tym roku rekordowe. Na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę z dostawą w czerwcu płacono w piątek po południu 26,20 USD, a więc o 17 centów więcej niż na czwartkowym zamknięciu.
Cena miedzi wzrosła w piątek po opublikowaniu indeksu PMI z Chicago, który świadczy o zwiększeniu aktywności w przemyśle środkowego zachodu USA. Uczestnicy rynku podstawowych metali odebrali to jako zapowiedź zwiększonego popytu ze strony największej światowej gospodarki. W piątek po południu za tonę miedzi z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1706 USD, a więc o 13 USD więcej niż na czwartkowym zamknięciu.