Reklama

Eureko złoży wniosek w sądzie arbitrażowym do połowy czerwca

Warszawa, 02.06.2003 (ISB) -- Paneuropejski koncern Eureko, który wraz z Bankiem Millennium posiada 30% akcji największego polskiego ubezpieczyciela PZU SA, zamierza kontynuować procedury arbitrażowe, choć czeka na propozycje Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) dotyczące rozwiązania konfliktu pomiędzy akcjonariuszami.

Publikacja: 02.06.2003 17:53

W ciągu dwóch tygodniu Eureko złoży w sądzie wniosek arbitrażowy (statement of claim), powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Ernst Jansen, dyrektor wykonawczy Eureko.

"Zawsze będziemy z wielkim zainteresowaniem oczekiwali na konstruktywne propozycje Ministerstwa Skarbu, ale obecnie obowiązuje nas umowa i nalegamy, by polski rząd ją wypełniał w takim kształcie, w jakim ona istnieje" - powiedział Jansen.

W ubiegłym tygodniu minister skarbu Piotr Czyżewski powiedział, że MSP powinno wkrótce przedstawić propozycje, które mają doprowadzić do porozumienia z Eureko, ale nie chciał ujawnić szczegółów.

Eureko zamierza kontynuować procedury arbitrażowe i w ciągu najbliższych dwóch tygodni złoży w sądzie arbitrażowym oficjalny pozew (statement of claim), w którym skonkretyzuje swoje roszczenia.

"We wniosku chcemy wyjaśnić, dlaczego uważamy, że polski rząd naruszył umowę pomiędzy Holandią a Polską dotyczącą wzajemnej ochrony inwestycji. Eureko zawarło umowę z państwem polskim podpisaną przez ministra polskiego rządu. Dla nas polski rząd jest polskim rządem i nie chcemy renegocjować umowy prywatyzacyjnej z każdym nowym ministrem" - powiedział Jansen.

Reklama
Reklama

Eureko zamierza wyszczególnić we wniosku zarówno roszczenia dotyczące ochrony inwestycji, jak i niewykonanej umowy prywatyzacyjnej.

Poprzedni rząd, po sprzedaży 30% PZU, zgodził się sprzedać kolejne 21% akcji spółki w transakcji bezpośredniej. Nowy rząd wycofał się jednak z tej umowy, ale wciąż zgadzał się na zakup pakietu 21% przez Eureko podczas debiutu giełdowego PZU. Jednak do oferty publicznej akcji PZU wciąż nie doszło.

W proteście przeciwko takim decyzjom Eureko rozpoczęło w końcu ub. roku postępowanie w sądzie arbitrażowym.

"Liczymy na to, że dzięki arbitrażowi PZU znajdzie się na rynku, że stanie się przejrzystą firmą notowaną na giełdzie, że będzie profesjonalnie zarządzana" - powiedział Jansen.

Ostatnie przedstawione publicznie plany Ministerstwa Skarbu zakładają, że oferta publiczna 10-20% akcji PZU mogłaby mieć miejsce na przełomie 2004/2005 roku.

Zdaniem Jansena obecnie bezcelowe jest analizowanie, czy Eureko będzie dysponowało środkami na zakup akcji PZU podczas debiutu giełdowego tej spółki.

Reklama
Reklama

"Kwestia pochodzenia pieniędzy nie ma w tej chwili sensu. Zasady w Polsce są proste: akcje trzeba kupić ze środków własnych, co po prostu zapobiega pożyczkom" - powiedział.

Przedstawiciel Eureko zwrócił też uwagę na dotkliwe kary, które musiałaby ponieść spółka, ponieważ z akcji zakupionych na kredyt nie mogłaby wykonywać praw do głosów na walnym zgromadzeniu.

"Wyjaśniliśmy, że będziemy w stanie sfinansować zakup ze środków własnych poprzez podniesienie kapitału. W chwili obecnej nie można już nic dodać do naszej odpowiedzi, ponieważ trzeba zobaczyć, kiedy PZU rzeczywiście trafi na rynek. I na tym właśnie zasadza się konflikt" - powiedział Jansen.

Jego zdaniem Eureko składało w przeszłości konstruktywne propozycje natychmiastowego wprowadzenia inwestorów finansowych do spółki i wprowadzenia ładu korporacyjnego.

W ub. roku pojawiła się propozycja, by Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju (EBOR) oraz International Finance Corporation (IFC) nabyły 10% akcji PZU, ale Skarb Państwa nie podjął szczegółowych rozmów na ten temat, ponieważ ofertę popierało Eureko.

Resort skarbu ma nadzieję, że nowy prezes PZU Cezary Stypułkowski, do niedawna stojący na czele Banku Handlowego, pomoże w rozwiązaniu konfliktu. Eureko jednak zachowuje rezerwę. "Mamy nadzieję, że teraz nastąpi poprawa. Pan Stypułkowski cieszy się bardzo dobrą opinią, co nas bardzo cieszy, ale nadal jesteśmy sceptyczni, ponieważ w ciągu minionych trzech lat stwierdziliśmy, że polityczne i personalne rozgrywki niepotrzebnie nadszarpnęły naszą reputację i interesy PZU" - powiedział Jansen.

Reklama
Reklama

Kilka tygodni temu Eureko wysłało list do MSP wyrażając zaniepokojenie brakiem ładu korporacyjnego w PZU.(ISB)

Magdalena Wierzchowska

mw/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama