Pod względem przychodów ze sprzedaży to najlepsze w historii otwarcie roku grupy kapitałowej Prokomu. Niestety, zwyżce tej pozycji o 74% towarzyszył wzrost kosztów o ponad 150%. Stąd rozczarowujący rezultat Prokomu zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto. Znacznie większy regres zanotował ComputerLand. Przychody ze sprzedaży tej firmy spadły o 30%. To nie jest dobry prognostyk na cały rok. Wprawdzie tradycyjnie największe wpływy ze sprzedaży spółka notuje pod koniec roku, ale od 1998 roku w każdym kolejnym pierwszym kwartale ComputerLand zwiększał przychody. Spółce zapewne udałoby się utrzymać nad kreską, ale decydujący "cios" zadały koszty ogólnego zarządu, które wzrosły o 8%.
Mimo niepowodzeń gigantów, to był generalnie udany kwartał dla branży. Łączne przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 19% i główna w tym zasługa wspomnianego już Prokomu. Znaczny wzrostów przychodów zanotowały także Emax (84%), Ster-Projekt (72%), Telmax (68%) oraz ComArch (24%). Można jednak zastanawiać się, czy w niektórych przypadkach ekspansja ta nie jest zbyt kosztowna. Wskaźnik rentowności sprzedaży w przypadku Emaksu jest ujemny, a dla ComArchu i Ster-Projektu nie przekracza 1%. Liderem pod tym względem był w pierwszym kwartale MacroSoft, który jako jedyny zanotował dwucyfrową rentowność sprzedaży. Tylko nieznacznie pola ustąpił mu Talex (ROS 8,9%). Osiągnięcia obydwu spółek zostały docenione przez inwestorów. W przypadku Macrosoftu wzrost kursu w ostatnich 6 miesiącach o ponad 30% może być trochę na wyrost. W trzech poprzednich latach (2000-2002) spółka notowała stratę zarówno w drugim, jak i w trzecim kwartale i cały rok kończyła na minusie.
Obok Taleksu, mimo wspomnianych kłopotów z rentownością sprzedaży, na uwagę zasługuje Ster-Projekt. Wymienione firmy jako jedyne notują po I kwartale 2003 roku ponad 15--proc. rentowność kapitałów własnych. Słabsze wyniki gigantów sprawiły, że dobre rezultaty tych spółek znalazły odzwierciedlenie w wycenie rynkowej. W obydwu wypadkach doszło do wybicia w górę z długoterminowych trendów bocznych.
Po wynikach pierwszego kwartału nie widać symptomów poprawy w Optimusie. Przez cały poprzedni rok spółka nie była rentowna. Strata za ostatni kwartał przekroczyła 12 mln zł i była ponaddwukrotnie wyższa niż rok wcześniej. W tej sytuacji spółce bardzo trudno będzie obsługiwać ponad 190 mln zł zobowiązań. Kapitały własne spółki są ujemne.
Na osobne potraktowanie zasługuje szykujący się do zmiany branży Getin. W ostatnich 6 miesiącach kurs akcji wzrósł o 75%. To pokazuje, jak wielkie nadzieje inwestorzy wiążą z nowym wcieleniem spółki, które w całości opierają się na osobie głównego udziałowca - Leszka Czarneckiego. Właśnie człowiek znany ze sprzedaży za prawie 1 mld zł pakietu akcji spółki EFL ma poprowadzić Getin do sukcesów. A tych spółka nie ma na razie zbyt wiele, ponieważ ostatni raport kwartalny był dziewiątym kolejnym, w którym wykazała stratę.