Sprawę na światło dzienne wyciągnęła wczoraj "Rzeczpospolita". Przez cały dzień resort finansów dementował te informacje, a wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner podczas czatu internetowego na stronie MF zapewniała, że dochody z kapitału i pracy będą liczone rozdzielnie. - Podatek od kapitału będzie płacony indywidualnie. Natomiast inne dochody z pracy, wynagrodzeń będą mogły być rozliczane wspólnie - twierdziła. Sprawa będzie ponoć jeszcze bardziej przejrzysta od 2005r. Rozliczenia dochodów kapitałowych przejdą do nowego systemu CIT i jako takie z dochodami osobistymi nie będą miały nic wspólnego. Małżeństwa będą mogły rozliczać PIT wspólnie.
Dopiero późnym popołudniem informacje "Rz" potwierdziła Małgorzata Długosz-Szyjko, dyrektor Departamentu Podatków Bezpośrednich w MF. Przedstawiciele resortu finansów zastrzegają, że projekt jest jeszcze w roboczej wersji, w której jest zapis o 19% podatku na giełdzie już w 2004 r.
Tymczasem wiceminister Wasilewska-Trenkner odmiennie widzi opodatkowanie dochodów giełdowych w przyszłym roku. - Podatek od zysków z giełdy wejdzie w życie od 1 stycznia 2004 r., ale będzie obowiązywał według zapisów, jakie na ten temat są w ustawie o PIT od 1992 r. - mówiła w czasie dyskusji internetowej.
W przygotowywanym projekcie MF dochody kapitałowe rozumie jako zyski ze sprzedaży akcji i obligacji notowanych na giełdzie. Wystarczy sprzedać jedną obligację na rynku, zarobić na tym choćby 100 zł i zapłacić 19% podatku, żeby stracić jedną z najważniejszych preferencji, jaka jest stosowana w polskim systemie podatkowym: wspólne rozliczanie małżonków. Urzędnicy mówią, że nie można mieszać systemu liniowego z progresywnym. Restrykcje nie obejmą np. właścicieli kont bankowych, którzy płacą podatek ryczałtem.
Według Małgorzaty Długosz--Szyjko, wspólnego opodatkowania nie będzie także wówczas, gdy dochody z inwestycji kapitałowych zostaną przeniesione do CIT. Inwestor giełdowy, który oprócz zysków z rynku ma także etat, będzie płacić dwa podatki, ale prawa do wspólnego rozliczania się z żoną mieć nie będzie.