Kurs forinta może się teraz kształtować do 15% powyżej lub poniżej poziomu 282,36 za euro - poinformował minister finansów Laszlo Csaba. Jednocześnie rząd obniżył tegoroczną prognozę wzrostu gospodarczego do 3,5% z wcześniej zakładanych 4%.
Węgierski forint od dłuższego czasu tracił na wartości wobec euro. Nie odwróciły tej tendencji lepsze od oczekiwanych dane o majowym deficycie fiskalnym. Osłabienie forinta spowodowała ostatnio informacja podana w miniony poniedziałek, że bank centralny Węgier zakończył interwencje na rynku walutowym. Wczoraj przed godziną 11.00 w Budapeszcie za 1 euro trzeba było płacić 256,6 forinta, wobec 254,3 na otwarciu środowych notowań. Analitycy oceniali, że z powodu dużego popytu na euro kurs forinta może w ciągu dnia osłabnąć do 260 za euro. Tuż po ogłoszeniu decyzji o dewaluacji węgierska waluta staniała do 267,38 forinta za euro.
Węgry są trzecim co do wielkości gospodarki krajem kandydującym do wstąpienia w przyszłym roku do Unii Europejskiej. - Zdewaluowanie waluty ma pomóc eksporterom w konkurowaniu na unijnym rynku - powiedział prezes banku centralnego Zsigmond Jarai. - Rząd i bank centralny zdały sobie sprawę, że silny górny pułap widełek, ograniczających wahania kursu waluty musi być osłabiony, by zapobiec nieuzasadnionemu umocnieniu się forinta, co zmniejszyłoby konkurencyjność naszej gospodarki - dodał.
Obecny kurs forinta wobec euro jest najniższy od maja 2001 r.