Władze antymonopolowe Unii Europejskiej, które badają zgodność z prawem pomocy państwa dla France Telecom, postanowiły zasięgnąć opinii niezależnych specjalistów. Ogłoszony właśnie przetarg ma doprowadzić do podpisania za dwa miesiące umów z wybranymi ekspertami prawnymi i finansowymi. Oczekuje się, że do listopada przedstawią oni ostateczny raport.
Komisja Europejska stara się wykazać, że zapowiedź pokaźnej pomocy rządowej dała francuskiemu potentatowi telekomunikacyjnemu przewagę nad konkurentami.
W grudniu 2002 r. rząd w Paryżu, posiadający 56-proc. udział we France Telecom, obiecał mu pomoc kredytową w wysokości 9 mld euro oraz wyraził gotowość zakupu jego akcji. Miało mu to ułatwić spłatę zobowiązań, zanim zdoła zgromadzić odpowiednie środki.
France Telecom nie skorzystał z obiecanego kredytu, gdyż dzięki sprzedaży akcji pozyskał 15 mld euro, z czego 9 mld za walory kupione przez rząd. Komisja uważa jednak, że sama zapowiedź pomocy ułatwiła firmie sprzedaż akcji, a także przygotowania do pozyskania kapitałów na rynku obligacji. Udogodnienia te znalazły odbicie w poniesionych przez France Telecom kosztach.
Jeżeli władze antymonopolowe UE udowodnią, że działania rządu miały charakter sprzecznej z prawem pomocy państwa, będą mogły zmusić francuską firmę do rezygnacji z części aktywów.