Resort przygotował projekt zmian w ustawie o PIT, który pozbawia prawa do wspólnych rozliczeń podatników uzyskujących dochody z kapitału, czyli np. z inwestycji giełdowych. Podczas wczorajszego czatu na stronie MF wiceminister Wiesław Ciesielski powiedział, że zwiększanie obciążeń jest konieczne w obecnej sytuacji budżetowej. Jego zdaniem, wyłączenie pewnych grup podatników ze wspólnego opodatkowania może być konieczne ze względu na interes państwa. Działoby się tak, jak mówił wiceminister, zgodnie z zasadą sprawiedliwości i solidarności społecznej.
- Należę do tych, którzy rozliczają się według III przedziału skali podatkowej. Jeśli wymaga tego interes państwa, to gotów jestem zgodzić się na ponoszenie dodatkowych obciążeń. Choćby przez wyłączenie mnie i mnie podobnych z przywileju wspólnego opodatkowania małżonków - mówił wiceminister.
Na pytanie, dlaczego do tej pory resort finansów zapewniał o utrzymaniu wspólnego opodatkowania, W. Ciesielski stwierdził, że ostatnie projekty nie zostały jeszcze przyjęte i trwa nad nimi dyskusja.
- Stan finansów Rzeczypospolitej wymaga pilnego szukania rozwiązań - niestety, nie tylko miłych, łatwych i przyjemnych. W tym przypadku decyzje dopiero zapadną: najpierw na posiedzeniu Rady Ministrów, a następnie jako ostateczne - w parlamencie - powiedział.
Plany ministerstwa krytykują prawnicy. Ich zdaniem, są one sprzeczne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości społecznej. - Co do zasady nie powinno się utrzymywać ulgi, jaką jest wspólne opodatkowanie małżeństw. Skoro jednak się ją zostawia, to powinni móc z niej skorzystać wszyscy podatnicy. To, co proponuje ministerstwo, jest nielogiczne, pozbawione jakiegokolwiek sensu - powiedział nam Michał Stolarek, radca prawny z kancelarii White & Case.