Resort finansów planuje wprowadzenie 19-proc. podatku od zysków kapitalowych. Według nowej koncepcji MF, dochody z akcji czy obligacji byłyby traktowane na takiej samej zasadzie, jak zyski z działalności gospodarczej. A to uniemożliwiałoby inwestorom giełdowym rozliczanie się z małżonkami, czyli skorzystanie z najbardziej popularnej ulgi podatkowej.

Taka konstrukcja podatku utrudniłaby też wprowadzenie Indywidualnych Kont Emerytalnych, które mają umożliwić dodatkowe oszczędzanie na starość, do czego zachętą miałoby być zwolnienie zysków z podatku. Pozornie dla posiadacza konta nic by się nie zmieniło - jednak nie wiadomo, czy osoba, która ma IKE w formie rachunku inwestycyjnego w biurze maklerskim mogłaby korzystać ze wspólnego rozliczania się. Nie wiadomo też, co stałoby się w przypadku, gdyby posiadacz IKE w biurze maklerskim musiał przedwcześnie pozbyć się oszczędności i sprzedać papiery wartościowe. Według założeń resortu gospodarki i pracy, w takim przypadku musiałby jedynie zapłacić podatek, wg koncepcji MF - dodatkowo byłby karany zakazem wspólnego rozliczania się.

Jednak resort gospodarki i pracy nie zmienia założeń IKE. Powód? Brak wiary w to, że propozycje MF wejdą w życie.

- Nie wyobrażam sobie, że osoba inwestująca na polskiej giełdzie i w polską gospodarkę byłaby karana utratą możliwości wspólnego rozliczania się - powiedział Krzysztof Pater, wiceminister gospodarki i pracy.

W tej chwili projekt ustawy o IKE omawia Komisja Trójstronna. Po zakończeniu konsultacji propozycjami resortu gospodarki i pracy zajmie się Rada Ministrów.