Rosja jest drugim po Arabii Saudyjskiej eksporterem ropy naftowej na świecie. Od pięciu lat, a więc od czasu, gdy ropa znacznie zdrożała, rosyjska gospodarka przeżywa okres prosperity najdłuższy od upadku Związku Radzieckiego. Pozwala to na obniżanie podatków i likwidowanie monopoli, takich jak, na przykład, największa spółka energetyczna na świecie Jednolite Systemy Energetyczne (UES). A to ma jeszcze bardziej przyspieszyć rozwój gospodarczy.

Rząd na wczorajszym posiedzeniu przyjął podstawowe wskaźniki przyszłorocznego budżetu. Jego nadwyżka ma wynieść 95,1 mld rubli (3,1 mld USD), a więc 0,6% PKB. Minister finansów Aleksiej Kudrin poinformował, że będzie z tego utworzony fundusz stabilizacyjny, który ma pomagać rosyjskiej gospodarce, gdyby ceny ropy gwałtownie spadły lub powstały jakieś inne zewnętrzne zagrożenia.

Premier Michaił Kasjanow powiedział, że produkt krajowy brutto Rosji ma w przyszłym roku zwiększyć się o 5%, a prognozowana inflacja wyniesie 10%. Rząd opracował projekt budżetu, zakładając, że średnia cena ropy naftowej w przyszłym roku wyniesie 20 USD za baryłkę. Minister Kudrin spodziewa się jednak, że utrzyma się ona na poziomie 22 USD. Rosja w 2004 r. wyda 232,6 mld rubli na obsługę zadłużenia zagranicznego, ale na ten cel nie będą przeznaczane środki z nadwyżki budżetowej.