Słaba koniunktura i coraz ostrzejsza konkurencja na rynku usług finansowych zmuszają czołowe banki brytyjskie do szukania nowych sposobów, aby zmniejszyć koszty i poprawić w ten sposób efektywność. Z tych względów zwrócono uwagę na możliwość wykorzystania znacznie tańszej siły roboczej w Indiach, której dodatkową zaletą jest doskonała znajomość języka angielskiego.

Banki przenoszą do tego kraju część działalności o charakterze administracyjnym oraz lokują tam ośrodki przetwarzania danych. Jako pierwsze uczyniły to mający silną pozycję w Azji HSBC Holdings i Lloyds TSB Group. Ten ostatni ma na razie 30 pracowników w Bangalore, ale zamierza powiększyć ich liczbę do 250.

W końcu zeszłego roku do tego grona dołączył Barclays, który przeniósł do Indii część przetwarzania danych. Decyzja ta ma związek z realizowanym przez czwarty rok programem redukcji kosztów o 1 mld funtów (1,6 mld USD).

W ślady banków poszły brytyjskie towarzystwa asekuracyjne. Z usług indyjskiego personelu korzysta już Prudential, a plany w tej dziedzinie przedstawiła zajmująca drugie miejsce w brytyjskim sektorze ubezpieczeniowym Aviva. Zapowiedziała ona uruchomienie w Indiach ośrodka przyjmującego zlecenia od klientów oraz wnioski o odszkodowania. Według Avivy, koszty tej jednostki mogą być o około 40% mniejsze niż w Wielkiej Brytanii.

Przeprowadzone ostatnio badania wykazały, że wraz z przenoszeniem coraz większej części działalności do Indii wpływy miejscowych firm świadczących usługi finansowe i informatyczne wzrosną do 2008 r. aż szesnastokrotnie, do około 24 mld USD.