Rzadko analizujemy w PARKIECIE sytuację na rynku niklu, ale jego cena jest teraz najwyższa od trzech lat. Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę tego surowca z dostawą za trzy miesiące płacono po południu 9375 USD, czyli o 1,1% więcej niż dzień wcześniej. Nikiel drożeje od początku tygodnia w wyniku trwającego już piąty dzień strajku w kanadyjskiej firmie Inco, która jest drugim na świecie producentem tego metalu. W niedzielę 3200 robotników przerwało pracę w kopalniach w pobliżu miasta Sudbury w prowincji Ontario. Dla ceny niklu kluczowe znaczenie będzie miała długość tego strajku.

Cena miedzi zmieniła się wczoraj nieznacznie. Po południu za jej tonę z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1722 USD, a więc o 7 USD więcej niż na środowym zamknięciu.

Ropa naftowa najpierw wczoraj staniała aż o 46 centów, ale później jej cena wzrosła o 34 centy wobec środowego zamknięcia. Przyczyną zwyżki była informacja, że na skutek uszkodzeń rurociągów Irak wznowi eksport z północnych pól o dwa miesiące później niż pierwotnie zakładano. Przed wojną, z Iraku pochodziło 3% światowych dostaw i przedłużający się brak surowca z tego kraju jest już odczuwalny. Na londyńskiej giełdzie paliwowej za baryłkę z dostawą w lipcu płacono po południu 27,15 USD.

Złoto wczoraj trochę zdrożało, bo znowu zaczął słabnąć kurs dolara wobec euro i jena. Metal ten zatem staniał dla inwestorów spoza USA. Uczestnicy rynku walutowego liczą, że po EBC również Fed obniży stopy procentowe, i to już za 3 tygodnie. Na nowojorskiej giełdzie Comex sierpniowe kontrakty na złoto zdrożały o 5 USD, a więc o 1,4%, do 368,7 USD za uncję.