Nowy miesiąc przyniósł na Towarowej Giełdzie Energii (TGE) nowe ceny. Co prawda średnia arytmetyczna dla pierwszego tygodnia czerwca była niższa od średniej z ostatniego tygodnia maja tylko o 21 groszy, jednak poszczególne dni przyniosły trochę ożywienia na sennym ostatnio rynku. Średnia cena w dni robocze w czerwcu w porównaniu z ostatnim tygodniem maja spadła o 1,54 PLN. Spadek miał miejsce głównie za sprawą niższych cen w godzinach szczytowych (7.00-20.00). Zupełnie inaczej zachowują się godziny pozaszczytowe, co najlepiej widać na przykładzie niedzieli 1 czerwca (wzrost o 3,69 zł) oraz soboty 6 czerwca (wzrost o 2,50 zł).

TGE rozważa zmianę sposobu notowań na Rynku Dnia Następnego. Bardzo dobrze, że możliwość zmiany konsultuje ze swoimi uczestnikami, dając im szansę wypowiedzenia się w tej sprawie. To właśnie użytkownicy wiedzą najwięcej o wadach i zaletach dotychczasowego systemu notowań.

Dotychczasowy system nie daje możliwości weryfikacji cen po fixingu. Jeżeli uczestnik rynku nie określi ceny zakupu na poziomie wyższym niż giełdowy lub ceny sprzedaży na poziomie niższym, po fixingu nie ma możliwości ponownej weryfikacji cen i dopasowania do rynku. Podobnie jest w przypadku, gdy dochodzi do sytuacji awaryjnych. Uczestnik zmuszony do zakupu/sprzedaży energii po fixingu nie może tego zrobić poprzez TGE. Takie możliwości dają konkurencyjne rynki pozagiełdowe. Niestety, ze względu na małą aktywność ich uczestników często nie do końca spełniają swoją rolę.