,O sytuacji na rynku złota decydują w dalszym ciągu wahania kursów walut. W piątek wzmocnienie dolara w stosunku do euro pobudziło spadek ceny tego kruszcu i w Londynie wynosiła ona po południu 365,25 USD za uncję, wobec 368,75 USD w końcu sesji czwartkowej. Tymczasem Deutsche Bank podwyższył o 5% tegoroczną prognozę dotyczącą notowań złota i o 14% przyszłoroczną. Eksperci niemieckiej instytucji finansowej spodziewają się bowiem dalszej deprecjacji waluty amerykańskiej wobec euro, która powinna ożywić popyt na ten metal.
Uwagę uczestników międzynarodowego rynku naftowego przyciągało piątkowe spotkanie w Madrycie ministrów Arabii Saudyjskiej, Meksyku i Wenezueli. Przeważał pogląd, że rozważali oni ewentualne ograniczenie podaży ropy, jak zdarzało się to podczas analogicznych konferencji w przeszłości. Perspektywa taka sprzyjała zwyżce notowań, toteż w Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w lipcu płacono w piątek po południu 27,67 USD, wobec 27,44 USD dzień wcześniej. Dotychczas maklerzy i inwestorzy uważali, że podczas zapowiedzianej na 11 czerwca konferencji ministerialnej w Katarze państwa OPEC nie zdecydują się na obniżenie limitów wydobycia. Muszą bowiem poczekać na dokładniejsze informacje o możliwościach eksportowych Iraku. Tymczasem nowe doniesienia o rozkradzionych urządzeniach na polach naftowych w rejonie Kirkuku oddaliły znów termin wznowienia regularnych dostaw.
Notowania miedzi wahały się w wąskim przedziale. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała w piątek 1724 USD wobec 1721 USD dzień wcześniej.