Reklama

Euro - jeszcze nie pora

Kurs brytyjskiej waluty spadł wczoraj wobec euro, gdy ministerstwo finansów stwierdziło, że funt powinien być słabszy o co najmniej 5%, by ten kraj mógł przyjąć wspólną walutę. Kanclerz skarbu powiedział w parlamencie, że jeszcze nie pora, by Wielka Brytania przystąpiła do strefy euro.

Publikacja: 10.06.2003 09:25

Funt spadł do 1,4035 euro przed południem w Londynie z 1,4203 w piątek. Profesor Simon Wren-Lewis z Exeter University napisał w raporcie dla ministerstwa finansów, że funt powinien spaść do co najmniej 1,37 euro. Natomiast idealny kurs brytyjskiej waluty powinien wynosić 1,175 euro w momencie wprowadzania do obrotu na Wyspach wspólnego pieniądza. Od początku roku kurs funta spadł o 8% w stosunku do euro.

W popołudniowym wystąpieniu w parlamencie kanclerz skarbu Gordon Brown powiedział, że nie nadszedł jeszcze czas, by Wielka Brytania przyjmowała euro. Uzasadnił ten pogląd ekspertyzą Wrena-Lewisa i 17 innymi raportami. Niektóre z nich krytykują Europejski Bank Centralny i utrzymują, że niższe stopy procentowe w strefie euro doprowadziłyby do gwałtownej zwyżki cen domów w Wielkiej Brytanii.

Większość inwestorów spodziewała się, że Brown odłoży decyzję w sprawie przyjęcia euro, gdyż z sondaży wynika, że dwie trzecie brytyjskich wyborców jest temu przeciwne. Co więcej, tempo wzrostu brytyjskiej gospodarki wyniesie w tym roku ok. 1,9%, a więc będzie prawie dwa razy szybsze niż w strefie euro.

W niedawnym wywiadzie dla BBC Brown powiedział: - W zasadzie chcę, byśmy przystąpili do strefy jednolitej waluty. Musimy jednak być pewni, że wszystkie warunki nam odpowiadają.

Premier Tony Blair uważa, że przyjęcie euro jest "przeznaczeniem" Wielkiej Brytanii i byłoby "wstyd" nie dzielić waluty z największymi partnerami handlowymi. Brown zwraca jednak uwagę, że Unia Europejska powinna prowadzić "bardziej elastyczną" politykę gospodarczą, by Wielka Brytania mogła przystąpić do strefy euro.

Reklama
Reklama

Wyborcy, grupy lobbystyczne i spółki są podzieleni w kwestii przystąpienia Wielkiej Brytanii do strefy euro. Globalne koncerny, takie jak Ford, Unilever czy Siemens, nalegają na Brytyjczyków, by jak najszybciej wprowadzili u siebie euro. A na przykład brytyjskie sieci detaliczne, takie jak Dixon czy Next, są temu przeciwne.

W każdym razie w tym roku w Wielkiej Brytanii nie będzie referendum w sprawie przystąpienia do strefy euro. Gdyby rządowi rzeczywiście na tym zależało, to kampania mająca przekonać o tym wyborców musiałaby być o wiele dłuższa i bardziej intensywna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama