PKB Czech wzrósł w pierwszych trzech miesiącach br. o 2,2%, wobec 1,5-proc. zwyżki w ostatnim kwartale ub.r. i 1,7--proc. zwyżki w III kwartale 2002 r. - podało czeskie biuro statystyczne na swojej stronie internetowej. Wynik ten okazał się lepszy od oczekiwanego. Z ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberga wśród 10 ekonomistów wynikało, że czeski PKB wzrośnie o 1,9%. Największy optymista zakładał zwyżkę o 2,3%, a najbardziej pesymistyczny scenariusz mówił o wzroście o 1,5%.
Korzystne dane dotyczące wzrostu gospodarczego to przede wszystkim zasługa rosnącej siły nabywczej Czechów. W pierwszym kwartale br. była ona największa w historii. Spadające ceny towarów w połączeniu z podwyżkami płac zachęciły naszych południowych sąsiadów do większych wydatków. Tym bardziej że znacznie wzrosła też liczba udzielanych kredytów konsumpcyjnych, czemu sprzyjają rekordowo niskie stopy procentowe tamtejszego banku centralnego. Według szacunków, w I kwartale wydatki Czechów zwiększyły się o 4,6% w stosunku do analogicznego okresu ub.r. W tym samym czasie wydatki rządowe wzrosły o 5,2%.
Czeskie biuro statystyczne oblicza zmiany PKB, biorąc za porównanie średnie ceny z 1995 r. Pomijając ten czynnik, czyli uwzględniając ceny sezonowe, u naszych południowych sąsiadów produkcja wzrosła w I kwartale o 1,9%.
Dane dotyczące PKB sugerują, że w bieżącym roku czeska gospodarka będzie rozwijać się szybciej niż w ubiegłym, kiedy to produkt krajowy zwiększył się o 2%, czyli najmniej od trzech lat.