Informację na temat przyjęcia przez rząd założeń do budżetu resort finansów podał jeszcze w trakcie obrad Rady Ministrów. Debata trwała jeszcze w trakcie zamykania tego wydania PARKIETU. Ministerstwo nie ujawniło żadnych szczegółów dotyczących założeń. Jak się dowiedzieliśmy, w budżecie znalazła się nieco wyższa, niż w ostatnio przedstawianych symulacjach, prognoza wzrostu gospodarczego. Ma on wynieść 5%.
Do końca zagadką pozostawały plany dochodów i wydatków państwowej kasy. Po pierwsze, nie wiadomo było, w jaki sposób rząd rozstrzygnie problem rezerwy rewaluacyjnej NBP. Ministerstwo Finansów zakładało rozwiązanie części tej rezerwy i włączenie jej do dochodów. Tak też się stało, a dodatkowe dochody wyniosą 9 mld zł. Przedstawiciele banku centralnego twierdzą jednak, że rozwiązanie rezerwy oznacza zwiększenie podaży pieniądza i wzrost inflacji. Po drugie, MF chciało zaczekać na rozstrzygnięcie rządowe w sprawie systemu dochodów samorządów. Ostatecznie wysokość deficytu budżetowego ustalono na 33,1 mld zł. Wcześniej wicepremier Kołodko planował, że wyniesie 40 mld zł.
Nasi rozmówcy w Ministerstwie Finansów podkreślają, że znaczna część przyszłorocznych wydatków - ok. 67 mld zł - została zamrożona. Zwiększą się m.in. emerytury i renty (dodatkowy koszt to 1,3 mld zł), płace dla policjantów i koszty obsługi długu publicznego (są one szacowane na 27,5 mld zł). - Koszty długu wzrosną nieznacznie, bo przyjęliśmy, że pozytywny wpływ na nie będzie miało pozytywne rozstrzygnięcie w referendum akcesyjnym - usłyszeliśmy w MF. W budżecie na ten rok zaplanowano, że obsługa długu będzie kosztowała ok. 27 mld zł.
Urzędnicy resortu uważają, że po przyjęciu założeń do budżetu na 2004 r. są duże szanse na zaakceptowanie programu reformy finansów publicznych. Wczoraj premier Leszek Miller próbował gasić spekulacje na temat dymisji szefa resortu finansów. Zapowiadał m.in., że wicepremier włączy się w prace nad wprowadzeniem podatku linowego. - Minister finansów poinformował mnie, że chętnie będzie w tych analitycznych pracach uczestniczył - mówił premier Miller w rozmowie z Radiem Zet. Dodał, że kwestia wprowadzenia podatku linowego wywołuje kontrowersje w samym SLD.