O tym, że frekwencja
w referendum przekroczyła wymagany próg,
co przesądziło o jego ważności, zdecydowało - zdaniem Instytutu Spraw Publicznych - to, że pierwszy raz od 1989 r. znaczna część wysiłku rządu, hierarchii kościelnej, organizacji pozarządowych
i mediów nastawiona była na zachęcanie obywateli do wzięcia udziału
w głosowaniu. Dużą rolę odegrał też - w opinii ISP - fakt, że głosowanie po raz pierwszy było dwudniowe.