Pokonanie przez indeks WIG20 oporu na poziomie 1174 pkt oraz potwierdzenie tego sygnału przełamaniem ostatniego zniesienia Fibonacciego dla bessy zapoczątkowanej w grudniu ubiegłego roku, przekonuje mnie o tym, że bieżąca zwyżka dosięgnie poziomu co najmniej 1255 pkt.
Zasadne w tym miejscu jest pytanie, to co stanie się wówczas z indeksem. Ponieważ trendowi wzrostowemu nie towarzyszy specjalnie wysoki obrót, jestem pewny, że pierwsza próba pokonania oporu będzie nieskuteczna, a ewentualna korekta powinna zatrzymać się na wysokosci średniej kroczącej z 15 sesji (to ona przez cały maj broniła indeksu przed silniejszymi spadkami). Trend rosnący jest dosyć dynamiczny (szczególnie w ostatnich dniach), dlatego niewielkiej korekty można spodziewać się praktycznie w każdej chwili.
To, że indeks nie będzie rósł w nieskończoność, potwierdzają dwa oscylatory. Ultimate, który jak zwykle nie zdołał pokonać poziomu 70 pkt i teraz nie potwierdza kolejnych szczytów indeksu. Analogicznie RSI, który nie zdołał się utrzymać ponad 70 pkt, co niemal zawsze sygnalizowało z pewnym wyprzedzeniem przynajmniej wyhamowanie wzrostów. Wciąż świetnie wygląda MACD, choć sądzę, że nie potwierdzi on naruszenia (ewentualnie przełamania) poziomu 1255 pkt na indeksie. W krótkim terminie wskaźnik wygenerował kolejny sygnał kupna, przebijając od dołu długoterminową linię trendu spadkowego.
Wczorajsze zamknięcie na poziomie 1208 pkt nie stanowi katastrofy, choć wygląd ostatnich dwóch świec wskazuje na dalszy spadek indeksu do poziomu 1202 pkt, a być może nawet do 1187 pkt. Każda zniżka, uważam, może być okazją do powiększenia długiej pozycji, w oczekiwaniu na test grudniowego oporu. Ewentualne jego pokonanie otworzy drogę do 1310 pkt.
Warto dodać, że wykres punktowo-symboliczny, zgodnie z przewidywaniami, wygenerował solidny sygnał kupna i w tej chwili ostatni silny opór, jaki mu pozostał, to 1260 pkt. Jego pokonanie daje nadzieję na wzrost w ramach formacji podwójnego wznoszącego się dna.