Przynajmniej do czerwca 2004 r. właściciele samochodów zarejestrowanych w Polsce, chcąc podróżować po krajach należących do Unii Europejskiej, muszą obowiązkowo wykupić Zieloną Kartę. Ubezpieczenie to ma zapewnić pokrycie szkód, które można spowodować obywatelom innych państw w związku z ruchem pojazdu poza terytorium RP. Wprawdzie kilka towarzystw oferuje już ZK w cenie OC komunikacyjnego (np. PZU i Warta), ale na razie ich klienci muszą na granicy legitymować się certyfikatem Zielonej Karty bądź wykupić krótkoterminowe OC.
Wraz z przystąpieniem Polski do UE obowiązek posiadania zielonego kartonika zniknie. Wystarczy, że właściciel auta wykupi krajowe OC. Dowodem ubezpieczenia ma być tablica rejestracyjna.
Rejestr korzyści
Obecnie prawo do wystawiania Zielonych Kart ma w Polsce 25 zakładów ubezpieczeń. Wszystkie obowiązkowo zrzeszone są w Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Zdaniem Mariusza Wichtowskiego, prezesa PBUK, przystąpienie Polski do Wielostronnego Porozumienia Gwarancyjnego spowoduje, że właściciele aut odniosą duże korzyści. - Uproszczeniu ulegną odprawy graniczne - mówi. Ponadto służby kontrolne za granicą nie będą mogły sprawdzać polskich kierowców pod względem posiadania Zielonej Karty. - Taka kontrola będzie mogła być przeprowadzona, jeśli polski kierowca będzie uczestnikiem wypadku czy stłuczki - twierdzi.
Druga strona medalu