Prezydent George W. Bush w maju podpisał ustawę o redukcji podatków. - Wpłynie to pozytywnie na nasze rynki i sądzę, że w drugim półroczu będziemy obserwowali tempo wzrostu rzędu 3,5% - powiedział John Snow na spotkaniu ze społecznością japońską w Nowym Jorku. - Jestem przekonany, że zmierzamy do stałego przyspieszenia wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych, a to zwiększy zatrudnienie i poprawi wydajność - dodał Snow.
W I kwartale br. największa światowa gospodarka rozwijała się w tempie 1,9% w stosunku rocznym. Snow przewiduje, że obniżenie podatków doda 2 pkt proc. do tego tempa przez najbliższe półtora roku. Prognozy sekretarza skarbu są podobne do średniej z szacunków ekonomistów ankietowanych ostatnio przez Bloomberg News. Spodziewają się oni wzrostu PKB w III kw. o 3,3% i o 3,5% w ostatnich trzech miesiącach br.
Szef Rezerwy Federalnej Alan Greenspan powiedział w ubiegłym tygodniu, że ostatnie wzrosty na giełdach i rozwój rynku kredytowego wskazują na dość wyraźny zwrot amerykańskiej gospodarki, ale odbicie jeszcze się nie zaczęło.
Amerykańskie giełdy odnotowały ostatnio największy i najdłuższy wzrost od marca 2000 r., kiedy rynkami zawładnął niedźwiedź. Indeks Standard & Poor's 500 zyskał 23% od tegorocznego minimum z 11 marca w wyniku przyspieszenia rozwoju gospodarczego, zwiększenia zysków spółek i zakończenia wojny w Iraku. Szef oddziału banku centralnego w Filadelfii, Anthony Santomero, na wtorkowym spotkaniu w Nowym Jorku z uczestnikami rynku obligacji i analitykami powiedział, że spodziewa się do końca roku tempa wzrostu między 3 i 4%. Santomero uważa, że amerykańska gospodarka nie rozwija się jeszcze wystarczająco, gdyż mamy do czynienia z dość konserwatywnym podejściem biznesu do wydatków na zatrudnienia i sprzęt.
Snow wezwał inne państwa uprzemysłowione do przyspieszenia rozwoju. PKB najbardziej uprzemysłowionych państw świata wchodzących w skład G-7, które stanową dwie trzecie światowej gospodarki, wzrósł w ub.r. o 1,3%, a w 2001 r. o 0,6%. Był to więc najsłabszy dwuletni okres od połowy lat 70. Japonia poinformowała wczoraj, że jej tempo wzrostu osłabło w I kw. do 0,1%, gdyż spółki wstrzymywały się z inwestycjami, a eksport spadł. Jest to i tak nieco lepiej od prognozowanego zerowego wyniku, ale o wiele gorzej niż 0,4% osiągnięte w ostatnich trzech miesiącach ub.r.