Od 1998 r. w historii działalności Mieszka można wyróżnić kilka okresów. Do I kwartału 1999 r. spólka notowała wysokie straty. Systematycznie były one redukowane i do połowy 2001 r. przy dość wyraźnym wzroście przychodów, wynik na poziomie netto poprawiał się. Od 2 lat dynamika przyrostu sprzedaży zmalała, ale restrukturyzacja działalności spółki pozwalała na generowanie sporych zysków.
Niepokojące zjawiska
Jednak od dwóch kwartałów obserwujemy odwrócenie tej tendencji. Szczególnie niepokojące były pierwsze trzy miesiące tego roku, kiedy sprzedaż prawie się nie zmieniła, a zysk netto, liczony narastająco za cztery kolejne kwartały, obniżył się blisko o 17% i wyniósł nieco ponad 3,9 mln zł. To oznacza powrót do poziomu wypracowywanego przed prawie dwoma laty.
Wytłumaczeniem dla słabego wyniku na poziomie netto w I kwartale były wysokie wydatki inwestycyjne. Wniosły one ponad 19,5 mln zł, czyli więcej niż przez cały ubiegły rok. Na resztę roku planowane jest wydatkowanie podobnej sumy, co ma zaowocować podwojeniem przychodów w kolejnych latach i poprawą zysków. Perspektywa jest więc dość odległa, a o tegorocznych rezultatach przedstawiciele spółki nie wypowiadają się, zasłaniając się tym, że występuje dużo czynników wpływających na rynek, niezależnych od zarządu.
Można jednak oczekiwać, że dalsze intensywne inwestycje odbiją się na tegorocznych wynikach. Baza porównawcza z roku 2002 r. jest wysoka, więc spółce trudno będzie w tej sytuacji przekroczyć ubiegłoroczne rezultaty. Tym bardziej że w celu sfinansowania inwestycji, zwiększa swoje zadłużenie. Po pierwszym kwartale tego roku zobowiązania krótkoterminowe wynosiły blisko 67 mln zł, a ogółem przekraczały 110 mln zł, wobec 50 mln zł kapitałów własnych. W niektórych opracowaniach przyjmuje się, że dla dużych i średnich spółek wskaźnik ogólnego zadłużenia nie powinien przekraczać proporcji 1:1, a dla małych 3:1.