Ropa naftowa trochę wczoraj staniała, gdyż uczestnicy tego rynku doszli do wniosku, że środowa decyzja OPEC o niezmienianiu kwot wydobcia zahamuje pięciodniowy wzrost ceny, który wywindował ją do poziomu najwyższego od 12 tygodni. Celem OPEC, której kraje członkowskie wydobywają jedną trzecią światowej produkcji ropy naftowej jest utrzymanie ceny tego surowca w przedziale 22-28 USD za baryłkę. Cena tzw. koszyka OPEC wynosiła wczoraj 27,86 USD, była więc bliska górnego poziomu tych widełek i bez wyraźnego zwiększenia się popytu nie powinna już bardziej rosnąć. Na wczorajszy spadek ceny mogła też mieć wpływ pierwsza dobra wiadomość z Iraku. Kraj ten sprzedał mianowicie 9,5 mln baryłek ropy do europejskich i amerykańskich rafinerii. Była to jednak ropa jeszcze z przedwojennych zapasów, a na przywrócenie dawnego eksportu nie ma co liczyć przed sierpniem. Na londyńskiej giełdzie za baryłkę ropy Brent z dostawą w lipcu płacono po południu 27,96 USD wobec 28,39 na środowym zamknięciu.

Cena złota w Londynie znowu wczoraj spadła w wyniku osłabienia się euro wobec dolara. Taka zmiana kursów walutowych powoduje, że złoto, którego cena wyrażana jest w dolarach, staje się droższe dla europejskich inwestorów. Poza tym wobec poprawy koniunktury na giełdach akcji złoto przestaje być atrakcyjne dla inwestorów jako tzw. bezpieczna lokata. Wczoraj w Londynie złoto z natychmiastową dostawą staniało o 2,6 USD, a więc o 0,7% do 353,65 USD za uncję. Od początku roku złoto zdrożało o 1,7%, a o tej samej porze ub.r. jego cena była niższa o 10%.

Cena miedzi zmieniła się wczoraj nieznacznie i po południu za jej tonę z dostawą za trzy miesiące płacono na londyńskiej giełdzie 1683 USD, a więc o 7 USD mniej niż dzień wcześniej.