Na Wall Street od trzech miesięcy niepodzielnie króluje byk. Amerykanie nie przejmują się coraz mniej korzystnymi danymi makroekonomicznymi, czy też złymi informacjami napływającymi ze spółek (vide Texas Instruments). Stawiając na hossę, zapełniają portfele akcjami, nie pozwalając nawet na korektę, wykupionego już rynku. Patrząc z boku na to, jak pokrętnej logiki używają, żeby tylko wytłumaczyć sobie kupno akcji, nasuwa się porównanie z ostatnim momentem internetowej hossy. Tyle że w nieco mniejszej skali. Myślę, że teraz koniec będzie podobny. Mając bowiem przed oczyma obraz amerykańskiej gospodarki, trudno zaakceptować aktualne wyceny spółek. Tym samym trudno poważnie traktować silny długoterminowy sygnał kupna, jaki powstał na indeksie S&P500, w wyniku zanegowania kilkuletniej formacji RGR. Stąd też dalej twierdzę, że wybicie powyżej 965 pkt jest pułapką, za którą bykom przyjdzie solidnie odpokutować. Na razie jeszcze trudno sprecyzować kiedy. Do załamania trendu jest raczej bliżej niż dalej. Sygnałem powrotu niedźwiedzi na rynek będzie spadek poniżej 965 pkt, gdzie oprócz linii szyi, wsparcie tworzy również 3-miesięczna linia hossy.

Większej aktywności sprzedających można też oczekiwać na rynku japońskim. Nikkei, zyskując w ciągu ostatnich tygodni ponad 17 proc.,s jest już znacznie wykupiony. Po czwartkowej sesji RSI sięgnął 77 pkt. Jest to najwyższy poziom od marca 2002 roku. Wówczas tak wysokie wskazanie oscylatora poprzedziło uformowanie średnioterminowego szczytu wieńczącego wzrostową korektę. Oczywiście teraz nie musi być podobnie. Możliwe, iż po mniejszej lub większej korekcie, indeks ruszy dalej na północ. Zwłaszcza że nie zostało osiągnięte jeszcze minimum wynikające z wybicia górą z 13-miesięcznego kanału spadkowego (9500 pkt). Będzie to jednak bardzo trudne. W strefie 9300-9500 pkt "schodzą" się bowiem trzy ważne opory - trzyletnia linia bessy, lokalny szczyt z grudnia ub.r. oraz opór tworzony przez dołki z października 2001 i lutego 2002 roku. Stąd też bezpieczniej założyć, że jednak historia się powtórzy.