W grudniu 2000 roku 4Media kupiła od Yawalu (obecnie Al-Pras) po 100% udziałów w spółkach Y-Press i Y-Net. Miała zapłacić 4 mln zł. Przy czym Yawal spodziewał się gotówki, a medialna firma twierdziła, że była to jedna z umów "barterowych", w których za udziały przejmowanych przedsiębiorstw płaciła własnymi akcjami. Sprawa trafiła do sądu. Proces wygrał Al-Pras. Sąd w grudniu 2001 r. przyznał mu 4 mln zł plus odsetki. W sumie byłoby to teraz grubo ponad 5 mln zł.
Nie chcieli akcji
Al-Pras ostatecznie pieniędzy nie dostał. Podobnie jak cała rzesza innych wierzycieli. Nie zgodził się na konwersję wierzytelności na akcje 4Media. Bardzo krytycznie ocenił także jej propozycje układowe.
Co ciekawe, Al-Pras podpisał w ostatnich dniach umowę sprzedaży wierzytelności. Kupujący to firma Xeninico Ltd. z siedzibą w Cardiff, w Walii. Na razie giełdowa spółka nie dostała pieniędzy. Za wierzytelność ma otrzymać 57 tys. euro, ale płatność ma nastąpić do 30 października bieżącego roku.
Nikt nic nie wie