- W sektorze bankowym obserwujemy ożywienie. Głównie dotyczy to rozwoju akcji kredytowej. Odnotowujemy tu stabilny wzrost. Głównie jest to zasługa popytu na kredyty mieszkaniowe i samochodowe - powiedział Eugeniusz Śmiłowski, szef Pentora. W sektorze wzrosła liczba placówek bankowych, informujących o poprawie sytuacji ekonomicznej (o 11 pkt proc. więcej niż w maju). Zdaniem E. Śmiłowskiego, czynnik ten może przełożyć się na wzrost wyników finansowych banków w II kwartale w porównaniu w I kwartałem br.
Dodał, że nadal zła sytuacja panuje w depozytach. - To one ciągną koniunkturę bankową w dół. Depozyty przegrywają też z innymi produktami oszczędnościowo-inwestycyjnymi, takimi jak jednostki funduszy oraz obligacje - wyjaśnił szef Pentora.
Według E. Śmiłowskiego, w trakcie czerwcowego pomiaru koniunktury zanotowano wzrost zainteresowania kredytami walutowymi. W ostatnich miesiącach cieszyły się one malejącym zainteresowaniem.
Z badań Pentora wynika, że bankowcy obawiają się w miesiącach letnich spadku tempa otwierania nowych rachunków. Zdaniem szefa Pentora, jest to zjawisko sezonowe.
W czerwcu bankowcy obniżyli swoje oczekiwania inflacyjne. Szacują, że w okresie grudzień do grudnia wyniesie ona 2,39%. Spodziewają się również, że na koniec roku kurs dolara osiągnie 3,96 zł, a euro - 4,30 zł.