Złoty rozpoczął tydzień przy USD/PLN na poziomie 3,74 i EUR/PLN 4,444, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu 3,7%. Rano pojawił się popyt banków londyńskich na złotego, co spowodowało spadek obydwu kursów do odpowiednio 3,694 i 4,393 oraz wzrost odchylenia do sesyjnego maksimum 4,7%. Później nastąpiła korekta do 4,1%, a po niższych od oczekiwań danych o inflacji złoty ponownie umocnił się do około 4,7%. Wczorajsze umocnienie jest konsekwencją zmniejszenia ryzyka politycznego po piątkowym przegłosowaniu wotum zaufania dla rządu.
Dzisiaj GUS opublikuje dane o produkcji przemysłowej, która, według prognozy Pekao, wzrosła o 8,8% r/r. Powinno więc to być potwierdzeniem, że dynamika "weszła na wyższy poziom". Pozytywny impuls ze strony danych makro będzie jednak ograniczony obawami o kształt polityki fiskalnej.
Tekst wyraża osobiste poglądy autora