Poprzedni minister finansów Grzegorz Kołodko w założeniach do przyszłorocznego budżetu, które zostały w zeszłym tygodniu przyjęte przez rząd zaproponował, by przyszłoroczne dochody budżetu wyniosły 159 miliardów złotych, a wydatki 192,1 miliarda co daje deficyt rzędu 33,1 miliarda złotych. Bez środków z rezerwy banku centralnego deficyt wyniósłby 42,1 miliarda złotych, czyli 5,2 procent PKB a nie 3,8 procent. Raczko zapytany, czy rząd zamierza zwiększyć poziom deficytu założony na przyszły rok w projekcie byłego ministra finansów, Raczko odpowiedział: "Te założenia będą podlegać weryfikacji, co jest związane z pewną kwotą zapisaną z banku centralnego. Tutaj kwestia jest otwarta". Rano Raczko w wywiadzie radiowym mówił, że rezerwa rewaluacyjna banku centralnego powinna być wykorzystana w sposób korzystny dla gospodarki, jednak tak by nie wywołała impulsu inflacyjnego.

((Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, [email protected]))