- To bardzo dobre dane - ocenia Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP. Analitycy spodziewali się wzrostu średnio o 9,2%. W stosunku do kwietnia produkcja zwiększyła się o 1,2%. GUS zrewidował też w górę wyniki za poprzedni miesiąc - roczna dynamika wyniosła 8,5%, a nie 8,3%, jak wcześniej podano.
Pomaga eksport
- Dobre wyniki to w głównej mierze zasługa przetwórstwa przemysłowego - twierdzi Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. Produkcja w tym sektorze zwiększyła się rok do roku o 13,8%. - Tak wysoka dynamika to efekt wysokiego popytu na nasze towary na rynkach zagranicznych - ocenia I. Pugacewicz-Kowalska. - Branże, w których miał miejsce największy wzrost, a więc produkcja pojazdów mechanicznych, przemysł meblowy, produkcja wyrobów gumowych oraz aparatury elektrycznej, cechują się dużym udziałem eksportu - dodaje. Ekonomistka zwraca też uwagę, że w sektorach, w których dynamika jest nadal ujemna, spadki ulegają stopniowemu wyhamowaniu. - Przykładem może być produkcja tzw. pozostałego sprzętu transportowego. Do tej branży zalicza się m.in. przemysł stoczniowy. Jeszcze nie tak dawno mieliśmy tu spadki na poziomie nawet 50% rok do roku. W maju było to tylko minus 2,6% - mówi I. Pugacewicz-Kowalska.
Bardzo dobre dane majowe to po części również efekt różnicy w liczbie dni roboczych - maj był o jeden dzień dłuższy niż przed rokiem. Ale nawet po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym, wzrost produkcji był znaczący (wyniósł 8,8%).
- Sądzę, że drugi kwartał był istotnie lepszy od pierwszego - twierdzi ekonomistka CA IB. Jej zdaniem, dynamika produkcji zwiększyła się w drugim kwartale dwukrotnie. Specjaliści z Pekao SA obliczyli, że w pierwszych pięciu miesiącach produkcja była o 6,6% większa niż w tym samym okresie przed rokiem.