Burza minęła i na rynku walutowym zapanował spokój. Po gwałtownym odbiciu w poniedziałek, złoty ustabilizował się we wtorek około 4,3% po mocnej stornie parytetu. Wydaje mi się, że złoty najgorsze ma już za sobą, jednak wzrost jego wartości powinien odbywać się stopniowo.
Uczestnicy rynku też wydają się przychylać do oczekiwań umocnienia złotego. Konkurencja o klientów korporacyjnych, którzy kupują waluty obce, jest w tym momencie o wiele większa.
Bohaterem dnia został kurs EUR/USD. Ponieważ euro-bykom nie udało się sforsować oporu na poziomie 1,19 (czwarta nieudana próba ataku), kurs euro cofnął się do 1,1850. Natomiast lepsze od oczekiwań dane o tempie wzrostu nowych inwestycji budowlanych za oceanem skłoniły inwestorów do dalszej wyprzedaży. Kurs EUR/USD spadł po południu do 1,1780. Ryzyko wybicia w górę EUR/USD zostało oddalone. Na koniec dnia dolar był kwotowany na poziomie 3,7285 podczas gdy euro na 4,3995.