- Zakup przez Dom Maklerski BOŚ akcji od Wiesława Kuca jest następstwem umowy z lutego - mówi Michał Błach, dyrektor finansowy Swarzędz Meble. Na jej podstawie giełdowa spółka sprzedała niemal cały, 80-proc. pakiet akcji Bialskich Fabryk Mebli. Kupującymi byli Wiesław Kuc, do niedawna akcjonariusz i członek rady nadzorczej meblowego holdingu (kupił ponad 1,6 mln walorów Bialfamu), oraz Wisła Consulting (nabyła ponad 2,4 mln papierów). Rozliczenie z Wiesławem Kucem nastąpiło na zasadzie wymiany - oddał on 947,4 tys. akcji Swarzędza (9,96% kapitału zakładowego). Wartość transakcji została ustalona na 1,75 mln zł. Wisła Consulting przejęła natomiast walory warte ponad 2,6 mln zł, co stanowiło rozliczenie grupy Swarzędza z zobowiązań wynikających z umów leasingowych. Meblowy holding uważa, że sprzedaż Bialfamu przyczyni się do poprawy przyszłych przepływów finansowych grupy - spółka ta objęta jest postępowaniem układowym, od dłuższego czasu notuje straty i potrzebuje dokapitalizowania.

- Umowa z DM BOŚ przewiduje, że Swarzędz Market, spółka zależna Swarzędz Meble, odkupi od niego akcje w ciągu trzech miesięcy, w celu umorzenia lub zaoferowania ich w ramach programu menedżerskiego. Który z tych celów zostanie przyjęty - jeszcze nie wiadomo. Spółka może też zdecydować się na inne rozwiązanie - wskazanie brokerowi podmiotu, który odkupi od niego walory - twierdzi M. Błach.

W pierwszym kwartale swarzędzka grupa zanotowała niemal 1,3 mln zł zysku netto, przy przychodach ze sprzedaży rzędu 12 mln zł (rok wcześniej 6,5 mln zł poniżej zera i 30 mln zł przychodów). Zadłużenie krótkoterminowe spadło poniżej 100 mln zł. Diametralnie różne wyniki w ciągu roku to rezultat przede wszystkim nieobjęcia konsolidacją dwóch spółek zależnych (Bialskie i Jarocińskie Fabryki Mebli). Holding realizuje program naprawczy i układy z wierzycielami poszczególnych spółek z grupy. Skonsolidowana strata na sprzedaży wyniosła po trzech miesiącach 2003 r. 933 tys. zł. Rok wcześniej było to 5,6 mln zł.