Branża informatyczna będzie się rozwijała w bieżącym roku co najmniej w takim samym tempie jak przed rokiem, uważają eksperci. Wzrost w 2002 r., według IDC Poland, wyniósł 8%, co oznacza, że wartość rynku informatycznego w naszym kraju przekroczyła na koniec ub.r. 3 mld USD. Światowy rynek IT, według analityków IDC, ma w tym roku wzrosnąć o 2,3%.
I kwartał potwierdza ożywienie
Pozytywne tendencje znalazły już swoje częściowe potwierdzenie w wynikach spółek informatycznych za pierwszy kwartał br. Na razie dotyczy to przede wszystkim wzrostu przychodów ze sprzedaży. Spośród spółek giełdowych warto wyróżnić 43-proc. wzrost sprzedaży ComArchu oraz Prokom, którego przychody (na poziomie jednostkowym) okazały się większe prawie o 20% niż przed rokiem. W przypadku tej firmy dobry wynik jest jednak efektem zwiększonej sprzedaży sprzętu. Lepszy wynik ComArchu to rezultat wyjątkowo niskiej bazy z I kwartału 2002 r.
Nieźle radzą sobie również mniejsze firmy IT, nieobecne na giełdzie. Przykładem może być katowicka Koma, której zysk w pierwszych trzech miesiącach tego roku wzrósł aż o 350% w stosunku do I kwartału 2002 r. i wyniósł 3,3 mln zł. Sprzedaż była wyższa o 7%. - Poprawa kondycji finansowej to zasługa prac, których dokonaliśmy w ubiegłym roku wewnątrz naszej firmy - powiedział PARKIETOWI Rafał Gutkowski, członek zarządu Komy. Zwraca on uwagę, że firmy, które w 2002 r. przesuwały realizację kontraktów, teraz, chcąc utrzymać swoją pozycję w stosunku do konkurencji, sporo inwestują w rozwiązania informatyczne. - Stąd bierze się duży popyt na nasze oprogramowanie - tłumaczył przedstawiciel Komy.
Rośnie również sprzedaż producentów komputerów. Tylko w pierwszych trzech miesiącach znaleźli oni nabywców na około 300 tys. zestawów. Najwięcej - prawie 15 tys. sztuk, sprzedał NTT System. Najszybciej, bo z 5,2 tys. sztuk przed rokiem, do 8,5 tys. w I kwartale br., wzrosła sprzedaż Actiona - firmy sprzedającej najtańsze zestawy, które można nabywać w supermarketach. Jedyny giełdowy producent komputerów - Optimus - miał sprzedaż podobną jak przed rokiem, tj. około 10 tys. zestawów. Rzecznik spółki, Marek Maciaś, tłumaczy ten wynik brakiem środków obrotowych, które pomogłyby w zwiększeniu sprzedaży. Problem ten ma być rozwiązany w II kwartale, co zapowiada lepsze wyniki nowosądeckiej spółki w drugim półroczu.