Reklama

Granice współpracy

Publikacja: 24.06.2003 10:08

W ostatnich dniach Komisja Papierów Wartościowych i Giełd przekazała do Ministerstwa Finansów oraz umieściła na swojej stronie internetowej projekt nowego prawa o organizacji obrotu papierami wartościowymi, które ma zastąpić obecnie obowiązującą ustawę. Związek Maklerów i Doradców, początkowo (przynajmniej teoretycznie) wspierany przez Izbę Domów Maklerskich, zaproponował wiele rozwiązań, mających na celu wzmocnienie roli maklerów i doradców na rynku kapitałowym. Po wielu miesiącach negocjacji i dyskusji większość tych propozycji została przyjęta przez Komisję - zostało wypracowane kompleksowe rozwiązanie, zgodnie z którym Związek ulegnie przekształceniu w ustawowy samorząd zawodowy, a Komisja przekaże temu samorządowi część swych zadań i odpowiedzialności.

Chciałbym krótko przedstawić najważniejsze zmiany zawarte w tym pakiecie, istotnie zwiększające samodzielność i niezależność maklerów i doradców:

? Zniesione zostało zagrożenie utratą licencji za "niewykonywanie zawodu", co jest szczególnie dotkliwe w obecnej sytuacji, gdy - mam nadzieję, że tylko przejściowo - duża grupa maklerów i doradców pozostaje bez pracy. Licencje maklera i doradcy będą wreszcie bezterminowe, a dotychczasowe skreślanie z listy przez Komisję zostanie zastąpione postępowaniem weryfikacyjnym, prowadzonym przez samorząd zawodowy, który będzie przedłużać prawo wykonywania zawodu.

? Wprowadzono funkcję "agenta firmy inwestycyjnej" - każdy makler czy doradca będzie mógł, jeśli tylko się na to zdecyduje, podpisać z domem maklerskim umowę agencyjną, w ramach której sam będzie obsługiwał "swoich" klientów, a umowa będzie określać warunki realizacji zleceń oraz niezbędne gwarancje i zabezpieczenia.

? Zarządzanie portfelem oraz doradztwo inwestycyjne będzie mogło być prowadzone w formie spółki komandytowo-akcyjnej, w której z definicji wiodącą rolę będą odgrywać maklerzy i doradcy. Co najważniejsze, zgodnie z kodeksem spółek handlowych, pełnienie tej roli jest "działalnością osobistą".

Reklama
Reklama

Jest to praktyczna realizacja postulatów środowiska, aby jak najbardziej "uwolnić" zawody maklera i doradcy, by mogli aktywnie i z pełnym zaangażowaniem pracować ze swoimi klientami. A wszystko to stało się możliwe dzięki temu, że - tak jak w innych istniejących w Polsce samorządach zawodowych - kształtowanie zasad etyki zawodowej i nadzór nad ich przestrzeganiem będą wyłączną kompetencją samorządu. Zniknie z ustawy nadzór Komisji nad "należytym wykonywaniem zawodu". Podobnie jak w pozostałych przypadkach, wiąże się to z przynależnością maklerów i doradców do samorządu zawodowego.

Okazało się jednak, że takie zwiększenie samodzielności maklerów i doradców jest nie w smak Izbie Domów Maklerskich, która sprzeciwia się tym rozwiązaniom, żądając przekazania sobie w praktyce pełni nadzoru nad wykonywaniem zawodu. Zgodnie z postulatami Izby, makler i doradca mieliby zostać sprowadzeni do roli biernych pracobiorców, wyłącznie wykonawców poleceń służbowych. Co więcej, Izba zażądała stworzenia ustawowej "czarnej listy" maklerów i doradców, którzy ośmieliliby się z własnej woli zmienić pracę. Projekt takiego przepisu został oficjalnie zgłoszony przez Izbę do KPWiG pod koniec ubiegłego roku. Oczywiście, Związek stanowczo się temu sprzeciwił, gdyż spowodowałoby to całkowite ubezwłasnowolnienie maklerów i doradców.

I tak teoria rozminęła się z praktyką. Teoretycznie Izba wspiera maklerów i doradców, ale w praktyce uzależnia to od całkowitego ich podporządkowania sobie, czyli organizacji pracodawców. Nadal uważamy, że współpraca z Izbą może być korzystna dla nas wszystkich, ale są granice, których nie można przekroczyć. Związek Maklerów i Doradców nie może się zgodzić na takie pomniejszanie roli maklerów i doradców na rynku kapitałowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama