- Chciałbym się umówić z prezesem Balcerowiczem w przyszłym tygodniu i zaprosić go na rozmowy w imieniu swoim i ministra finansów. Jest pora na przystąpienie do kompromisu - powiedział minister gospodarki w wywiadzie dla PAP. W założeniach do budżetu na 2004 rok rząd przyjął deficyt 33,1 mld zł pod warunkiem uzyskania 9 mld zł z rezerwy rewaluacyjnej. Na likwidację rezerwy nie godził się do tej pory bank centralny.
- Nie mam zamiaru hurtem odrzucać argumentów prezesa Balcerowicza, ale nie mam też zamiaru hurtem ich wszystkich przyjmować. Chcę znaleźć partnera w tej rozmowie - stwierdził J. Hausner. - Mnie obowiązuje stanowisko Rady Ministrów, ono jest wyjściowe. Ale nie upieram się przy nim, bo widzę pewne przeciwwskazania - dodał. Kilka tygodni temu przedstawiciele banku centralnego sugerowali możliwość pomocy banku przy wykupie kolejnej części polskiego długu zagranicznego, tak jak miało to miejsce jesienią 2001 r. Rząd podpisał wtedy umowę z NBP, na podstawie której bank z rezerw walutowych pożyczył rządowi 2,14 mld USD na dwa lata w zamian za obligacje dolarowe. Te pieniądze rząd przeznaczył na wcześniejszy wykup długu wobec Brazylii.
Minister gospodarki poinformował też, że liczy na kontynuowanie przez RPP strategii małych obniżek stóp procentowych. - Są powody, by politykę małych kroków do przodu przynajmniej utrzymać i mam nadzieję, że tak będzie - powiedział. Wczoraj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie RPP. Decyzja w sprawie stóp procentowych ma być ogłoszona dzisiaj. Analitycy oczekują obniżki o 25 pkt bazowych.