Reklama

Skorzystają obligacje i fundusze

Opodatkowanie od przyszłego roku wszystkich zysków z oszczędności 19-proc. stawką może spowodować pewne zmiany w sposobie odkładania pieniędzy przez Polaków. Bardziej atrakcyjne staną się obligacje skarbowe, mniej opłacalny będzie natomiast zakup akcji. Fundusze inwestycyjne mogą z kolei zyskać na obniżce podatku PIT.

Publikacja: 26.06.2003 09:26

Zyski z oszczędności są obecnie opodatkowane 20-proc. stawką. Dotyczy to lokat bankowych, odsetek i dyskonta od obligacji, funduszy inwestycyjnych. Ulgą objęte są tylko inwestycje giełdowe.

Na ujednoliceniu sposobu opodatkowania oszczędności skorzysta Ministerstwo Finansów. Oferowane przez resort papiery detaliczne muszą obecnie konkurować z obligacjami bankowymi. Mają one podobną rentowność jak papiery skarbowe, ale dzięki zwolnieniu z podatku mogą dawać większe zyski.

MF ma nadzieję, że dzięki zmianom podatkowym wzrośnie zainteresowanie obligacjami przeznaczonymi dla osób fizycznych. W ostatnim czasie ich sprzedaż nie szła najlepiej. Resort założył, że obligacje detaliczne powinny stanowić ok. 10% wszystkich emitowanych papierów. Z wstępnych szacunków wynika, że w tym roku cel ten nie będzie osiągnięty.

W gorszej sytuacji będą natomiast od nowego roku banki. Ich obligacje będą już normalnie opodatkowane (do końca tego roku klienci, którzy kupili te papiery, mogą korzystać z ulgi dla inwestycji giełdowych). Jeśli proponowane przez rząd zmiany w przepisach podatkowych wejdą w życie, banki nie będą już mogły pożyczać środków na rynku taniej niż robi to Ministerstwo Finansów. W takiej sytuacji mogą uznać, że emitowanie własnych papierów jest nieopłacalne. - Sprawa jest jeszcze zbyt świeża. Nie podjęliśmy na razie żadnych decyzji - powiedział nam Marcin Bednarski, dyrektor departamentu planowania i controlingu w Pekao.

Jego zdaniem, ujednolicenie sposobu opodatkowania oszczędności może spowodować, że część inwestorów indywidualnych wycofa się z warszawskiej giełdy. - Mogą uznać, że nie warto ryzykować, skoro zyskiem trzeba się jeszcze podzielić z fiskusem. Być może przeznaczą więcej pieniędzy na zakup instrumentów bezpiecznych - ocenia M. Bednarski.

Reklama
Reklama

O takich inwestorów raczej nie będą walczyć TFI. - To zupełnie inna grupa klientów. Nie sądzę, aby byli zainteresowani funduszami - ocenia Piotr Żochowski, wiceprezes Pioneera. - Towarzystwa liczą przede wszystkim na klientów, którzy do tej pory odkładali pieniądze w bankach - dodaje. Według szacunków Pekao, do 2011 r. udział lokat bankowych w łącznych oszczędnościach spadnie do 53,1%, z 84% na koniec 2001 r.

W opinii Marka Łukaszewskiego, prezesa Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, rynek TFI może skorzystać na proponowanej przez rząd obniżce stawki PIT do 19%, z 27% w tym roku. - To szansa dla funduszy rynku pieniężnego, w których przedsiębiorstwa lokują swoje nadwyżki finansowe - mówi M. Łukaszewski. Pomocna będzie też nowelizacja ustawy o funduszach, która powinna wejść w życie najpóźniej na początku przyszłego roku. Wprowadza ona tzw. standard podmiotu rynku pieniężnego. Dzięki niemu fundusze te staną się alternatywą dla lokat bankowych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama