Przedłużające się negocjacje pomiędzy Adamem Góralem (ma 50% akcji Compu Rzeszów) oraz Jackiem Papajem i Enterprise Investors (właściciele Compu z Warszawy, który także kontroluje 50% rzeszowskiej firmy) powodują, że zapowiadany na ten rok debiut giełdowy spółki przesunie się na 2004 r. - Zależy nam na porozumieniu. Liczymy, że rozmowy zakończą się w sierpniu - powiedział nam Marek Panek, dyrektor sprzedaży i marketingu Compu Rzeszów. - Mogę zapewnić, że nie rezygnujemy z giełdowego debiutu. Właściciele nie mogą się zdecydować, czy na giełdę ma wejść Comp czy Comp Rzeszów. Brany jest także pod uwagę scenariusz wcześniejszego połączenia obu firm. - Z pewnością łatwiejszym rozwiązaniem byłby debiut warszawskiej firmy - przyznaje przedstawiciel rzeszowskiego integratora.

Środki z emisji Comp Rzeszów chciałby przeznaczyć na ekspansję w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Spółka negocjuje przejęcie słowackiej firmy informatycznej. - W połowie czerwca rozpoczęliśmy due diligence w tej firmie. Myślę, że ostateczne decyzje zapadną na przełomie października i listopada - stwierdził M. Panek. Akwizycja miałaby zostać sfinansowana ze środków własnych, dlatego rozmowy na jej temat toczą się niezależnie od negocjacji dotyczących planów giełdowych.

Comp Rzeszów rozgląda się również za spółkami informatycznymi, działającymi na czeskim rynku.

- Planów związanych z tym rynkiem nie uda nam się zrealizować własnymi siłami. Potrzebne są nam dodatkowe środki. Nie wykluczamy zatem, że będziemy płacić za przedsiębiorstwa własnymi akcjami z nowej emisji - stwierdził M. Panek.