Fiat, koncern kontrolowany przez rodzinę Agnellich, w ub.r. odnotował pokaźną stratę w wysokości 3,9 mld euro. Przyczyniły się do tego przede wszystkim bardzo słabe wyniki najbardziej znanej jednostki koncernu, spółki motoryzacyjnej Fiat Auto, która znacznie zmniejszyła sprzedaż ze względu na spadający popyt na alfa romeo, lancie czy fiaty stilo. Włoski koncern jest już w trakcie realizowania projektu zwolnienia ok. 8 tys. pracowników z działu motoryzacyjnego. By poprawić kondycję finansową i zredukować zadłużenie (samym obligatariuszom spółka winna jest 11,2 mld euro), sprzedał też w ciągu ostatnich 18 miesięcy aktywa za 9 mld euro. - Pomimo tych działań oszczędnościowych długoterminowe perspektywy Fiata nadal wyglądają kiepsko. Stąd dalsze plany restrukturyzacji ogłoszone podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Czy one pomogą spółce, czy znajdzie się ona na skraju upadłości, czas pokaże - stwierdził, cytowany przez Bloomberga, Philip Corsano z mediolańskiego funduszu inwestycyjnego Uniprof Sim. Obecnie agencja Standard & Poor`s ocenia Fiata na BB+, czyli 1 punkt poniżej poziomu inwestycyjnego.
Giuseppe Morchio zapowiedział, że drugim tygodniu lipca spółka przeprowadzi emisję praw poboru, a cena jednego waloru wyniesie prawdopodobnie 5 euro. Na koniec sesji środowej w Mediolanie Fiat notowany był po 6,71 euro. Wczoraj zawieszono obrót papierami koncernu właśnie ze względu na konferencję prasową i ogłoszenie bardzo istotnych informacji dotyczących jego przyszłości. Z emisji Fiat zamierza pozyskać 1,8 mld euro.
Szef włoskiego koncernu poinformował wczoraj też oficjalnie, że do 2006 r. zostanie zwolnionych 12,3 tys. pracowników, w tym ok. 9 tys. osób poza granicami Włoch. Oznacza to zamknięcie 12 fabryk w różnych krajach. Najsilniej restrukturyzację odczuje jednostka produkująca maszyny rolnicze - CNH Global, producent samochodów ciężarowych Iveco oraz mniejsze jednostki produkujące części samochodowe. Giuseppe Morchio zapewnił jednocześnie, że wraz ze zwolnieniami koncern będzie też zatrudniał, aby zapobiec zbyt silnej redukcji personelu, mogącej sparaliżować działalność poszczególnych jednostek. Szef firmy oszacował, że w ciągu najbliższych trzech lat spółka może zatrudnić ok. 5,4 tys. osób.
W Polsce nie będzie zwolnień
Gigantyczne zwolnienia ogłoszone wczoraj przez dyrektora generalnego włoskiego koncernu nie dotyczą filii działającej w naszym kraju. - Fiat Auto Poland nie planuje redukcji zatrudnienia - powiedział PARKIETOWI rzecznik firmy Bogusław Cieślar.