King w Banku Anglii pracuje stosunkowo niedawno, jak na liczącą 309 lat historię tej instytucji. Rozpoczął w nim pracę w 1991 r. jako główny ekonomista. Jest pierwszym profesorem uniwersyteckim, który pokieruje tym bankiem. Jego poprzednik, sir Edward George przeszedł na emeryturę po przepracowaniu 40 lat w banku centralnym, gdzie przeszedł wszystkie szczeble kariery od kasjera do prezesa. King przed przejściem do banku wykładał ekonomię na uniwersytetach w Cambridge, Harvarda i w Massachusetts Institute of Technology. Jest autorem podstawowego podręcznika akademickiego o brytyjskim systemie podatkowym. Koncentruje się zatem na modelach ekonomicznych, a nie na codziennej praktyce bankowości.
W londyńskich kołach finansowych ma jednak opinię człowieka o elastycznych poglądach. W latach 80. wspierał ówczesną premier Margaret Thatcher w jej polityce redukcji podatków i wydatków budżetowych, a w ub.r. dwukrotnie głosował, jako jedyny, za podniesieniem kosztów kredytu. Jego współpracownicy uważają jednak, że jako prezes banku, podobnie jak jego poprzednik, wykaże się większym umiarkowaniem. Przemiana w podejściu prof. Kinga do tej problematyki już się nawet zaczęła. W lutym zaprzeczył bowiem opinii największego jastrzębia w radzie banku i poparł redukcję podstawowej stopy procentowej do 3,75%, a więc poziomu najniższego od 48 lat.
W niedawnym wywiadzie dla gazety "The Times of London" King wyraził pesymizm co do perspektyw brytyjskiej gospodarki po pięciu latach, w których odnotowano wyjątkowo duży wzrost konsumpcji sięgający 4% rocznie. W maju podzielił obawy Alana Greenspana i Wima Duisenberga co do zagrożeń wobec ożywienia światowej gospodarki. Dał tym samym jasno do zrozumienia, że brytyjski bank centralny będzie gotów znowu obniżyć stopy, jeśli to będzie potrzebne. Z notowań na rynku kontraktów terminowych wynika, że inwestorzy spodziewają się do końca roku redukcji o co najmniej 25 pkt bazowych. Rentowność trzymiesięcznych kontraktów na depozyty funtowe wygasające w grudniu spadła do 3,34% z 3,42% przed miesiącem.
We wspomnianym wywiadzie prof. King zapowiedział jedną ważną zmianę w sposobie sprawowania urzędu prezesa banku centralnego. Otóż w każdym miesiącu, poza sierpniem, zamierza on odwiedzać jakiś region Wielkiej Brytanii, by zobaczyć, co się dzieje i nauczyć gospodarki przed powrotem do Londynu, gdzie będzie przewodniczył bankowej Komisji Polityki Pieniężnej.