Produkcja przemysłowa w dwunastu krajach europejskiej unii walutowej zmniejszyła się w czerwcu po raz dziewiąty w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy. Świadczy o tym indeks opracowywany przez brytyjską firmę NTC Research, który odzwierciedla sytuację w około 2500 przedsiębiorstwach. Spadł on do 46,4 pkt, z 46,8 pkt w maju, wbrew przewidywaniom ekonomistów, którzy oczekiwali wzrostu do 47,4 pkt.

Niebezpieczeństwo stagnacji w gospodarce strefy euro oraz rosnące bezrobocie sprawiają, że przedsiębiorcy niechętnie zwiększają inwestycje, a konsumenci ograniczają wydatki. Zdaniem niektórych przemysłowców, nadzieje na rychłe ożywienie okazały się bezpodstawne. Pomimo obniżenia przez EBC podstawowej stopy procentowej do poziomu nieznanego w państwach strefy euro od 55 lat, a także oznak poprawy koniunktury w USA sytuacja europejskiego przemysłu jest wciąż bardzo trudna.

Oprócz małego popytu konsumpcyjnego szczególnie niekorzystny jest wysoki kurs euro, pogarszający konkurencyjność eksportu. Wprawdzie w czerwcu wspólna jednostka europejska nieco osłabła, ale ostatnie dwa dni przyniosły znów wzmocnienie euro w stosunku do dolara. Pojawiły się bowiem obawy, że wzrost w gospodarce amerykańskiej jest za wolny, aby przyciągnąć inwestycje niezbędne do zrównoważenia coraz większego deficytu rozrachunków bieżących.

Złe nastroje francuskich konsumentów

Po poprawie w ciągu poprzednich dwóch miesięcy w czerwcu nastroje francuskich konsumentów nie zmieniły się. Wykazał to indeks opracowywany przez urząd statystyczny Insee, który pozostał na poziomie -27 pkt. Ujemny wpływ na zaufanie do gospodarki miało rosnące bezrobocie oraz fala strajków i protestów przeciwko rządowemu projektowi zmian w systemie emerytalnym. Eksperci banku centralnego przypuszczają, że w drugim kwartale w gospodarce francuskiej mogła wystąpić stagnacja.