Przebieg wczorajszej sesji wykazał, że rodzimy rynek kapitałowy ma jeszcze w sobie sporo życia. Po piątkowym wzroście, do którego wielu uczestników rynku podeszło bardzo ostrożnie, nowy tydzień rozpoczął się silnym atakiem strony popytowej. Został on potwierdzony wyraźnie zwiększonym wolumenem obrotów. Uwagę zwraca wysoka ujemna baza, informująca o braku wiary inwestorów w dalszą zwyżkę indeksu. Historia jednak uczy, że większość często się myli - prawie zawsze przed silniejszymi ruchami rynek terminowy znajdował się po "złej" stronie.
Z technicznego punktu widzenia w trakcie wczorajszej sesji wygenerowany został silny sygnał kupna. Kurs kontraktów terminowych zdecydowanie przełamał opór na poziomie 1255 pkt, wyznaczony przez lokalne szczyty z grudnia i stycznia. Wysokość ta powinna aktualnie stanowić silną barierę popytową. Kolejne wyraźne wsparcie wyznacza średnia krocząca liczona z 15 sesji (wysokość około 1240 pkt), która od początku maja skutecznie powstrzymuje kurs przed spadkami. Najbliższy opór, wyznaczony przez okno hossy ze stycznia 2002 roku, znajduje się w przedziale 1295-1310 pkt, a kolejne bariery podażowe zlokalizowane są w okolicy 1400 pkt. Wzrost do tego poziomu bez wcześniejszej korekty jest jednak mało realny. Wskaźniki techniczne zareagowały na ostatnie zwyżki kursu i ponownie informują o wykupieniu rynku. RSI znajduje się w strefie wykupienia i jeżeli zwyżka kursu nie będzie kontynuowana, wówczas mogą pojawić się negatywne dywergencje.
Trend wzrostowy rozpoczęty wiosną trwa już ponad cztery miesiące i w tym czasie praktycznie nie pojawiła się żadna silniejsza korekta. Obserwowany ostatnio zryw jest bardzo pozytywnym sygnałem dla byków, niemniej jednak wcale nie zmniejsza to ryzyka wystąpienia korekty.