Reklama

Liniowy najwcześniej za rok

Minister finansów przedstawił wczoraj na posiedzeniu rządu analizę skutków wprowadzenia podatku liniowego. Zdaniem wicepremiera Jerzego Hausnera, teraz powinny rozpocząć się konsultacje z partnerami społecznymi. Prawdopodobnie w piątek dojdzie do pierwszego spotkania w tej sprawie z reprezentacją pracodawców. Nie ma jednak najmniejszych szans na to, że podatek liniowy wejdzie w życie od przyszłego roku.

Publikacja: 09.07.2003 09:12

- Do tej pory nikt w Polsce nie podjął się merytorycznej, opartej na konkretnych wyliczeniach, dyskusji o wprowadzeniu podatku liniowego. Dzięki analizie przeprowadzonej przez resort finansów mamy zamiar taką dyskusję zainicjować - powiedział J. Hausner. Zdaniem szefa resortu finansów Andrzeja Raczko, dyskusja ta powinna koncentrować się na wysokości stawki oraz zmianach po stronie wydatkowej budżetu, które powinny zrekompensować ubytek dochodów spowodowany wprowadzeniem podatku liniowego.

Nikt nie może stracić

- Decyzja o wprowadzeniu tego podatku musi być także poprzedzona ustaleniem kwoty wolnej czy definicji kosztów uzyskania przychodu - powiedział A. Raczko. Tymczasem z wyliczeń ministerialnych wynika, że na podatku liniowym zyskałyby najwięcej osoby płacące podatek według trzeciej stawki. Ich obciążenia na rzecz fiskusa zmniejszyłyby się nawet o 20 tys. zł. Z kolei zarabiający najmniej zapłaciliby do169 zł więcej niż teraz. Nie ma więc szans na to, aby podatek liniowy zadebiutował już w przyszłym roku, gdyż wspomnianych przez ministra Raczko ustaleń nie da się przeprowadzić do 29 lipca. Wtedy to rząd ma przyjąć założenia do ustaw podatkowych i budżetu na przyszły rok. Według nich, deficyt nie będzie wyższy niż 47,1 mld zł, po uwzględnieniu mniejszych wpływów z prywatyzacji oraz braku zgody NBP na rozwiązanie rezerwy rewaluacyjnej.

Z wypowiedzi przedstawicieli rządu można wnioskować, że w przyszłym roku wszyscy prowadzący działalność gospodarczą będą płacić podatek CIT. Jego stawka ma wynieść 19%, jak założył jeszcze poprzedni minister finansów Grzegorz Kołodko.

O liniowym będą rozmawiać

Reklama
Reklama

- Mam nadzieję, że we wrześniu przedstawimy założenia do ustaw podatkowych na 2005 rok. Nie wiem, czy znajdzie się tam podatek liniowy. W tej sprawie będziemy negocjować ze związkami zawodowymi i przedsiębiorcami. Ci drudzy nie kwestionują przedstawionych wyliczeń skutków wprowadzenia podatku liniowego. Zwracają jednak uwagę, że zawierają one tylko koszty, a nie zyski, jakie taki podatek budżetowi przyniesie. Będziemy o tym rozmawiać już w najbliższy piątek - powiedział wicepremier Hausner.

Z analizy przedstawionej przez resort finansów wynika, że wprowadzenie podatku liniowego ze stawką 18% i kwotą wolną 4 tys. zł może zmniejszyć dochód budżetu państwa w przyszłym roku nawet o ponad 14,7 mld zł. Eksperci organizacji pracodawców zwracali uwagę, że ubytek dochodów budżetowych w znacznym stopniu będzie zrekompensowany poprzez większe wpływy z podatków pośrednich oraz ujawnienie dochodów szarej strefy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama