Podczas ostatniego posiedzenia specjalnego zespołu do spraw restrukturyzacji spółek Daewoo w Polsce, brytyjski koncern samochodowy szczegółowo przedstawił swoje najnowsze propozycje. Przedstawiciele Rovera zaoferowali możliwość wzięcia w leasing majątku, potrzebnego do produkcji samochodów. Majątek ten jest obecnie zastawiony w bankach. W ten sposób Rover mógłby prowadzić na Żeraniu produkcję matiza i lanosa, a także dwóch swoich modeli.
Wszystko zależy od wierzycieli
Teraz banki-wierzyciele mają się do tego pomysłu ustosunkować. Przedstawiciele resortu skarbu spotkają się z nimi w tej sprawie dziś. Już jutro bowiem ma się odbyć zgromadzenie akcjonariuszy Daewoo-FSO, na którym mają zapaść decyzje m.in. o zwolnieniach grupowych w fabryce. - Odnieśliśmy wrażenie, że przedstawiciele rządu biorący udział w posiedzeniu zespołu są zdeterminowani do rozwiązania problemów warszawskiej fabryki i popierają nasz pomysł. Więcej jednak zależy teraz od banków - powiedział nam Nick Stephenson z MG Rover Group.
Zdaniem Andrzeja Króla z biura prasowego resortu skarbu, banki są przychylne pomysłowi leasingu. Tymczasem same banki powstrzymują się od komentarzy. - My znamy propozycje Rovera i jesteśmy gotowi do dalszych rozmów nad dwoma wariantami ratowania FSO, czyli projektu NSC i leasingu. Więcej powiedzieć nie mogę - mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik prasowy banku Millennium, jednego z wierzycieli zakładów na Żeraniu.
Związki oskarżają banki