Reklama

FSO wciąż w zawieszeniu

Jest kolejna propozycja Rovera dla banków-wierzycieli Daewoo-FSO. Brytyjczycy chcą wziąć w leasing majątek potrzebny do produkcji samochodów, a zastawiony w bankach. Dzięki temu nie trzeba będzie powoływać firmy New Small Company, która miała przejąć produkcję po żerańskiej fabryce.

Publikacja: 10.07.2003 09:22

Podczas ostatniego posiedzenia specjalnego zespołu do spraw restrukturyzacji spółek Daewoo w Polsce, brytyjski koncern samochodowy szczegółowo przedstawił swoje najnowsze propozycje. Przedstawiciele Rovera zaoferowali możliwość wzięcia w leasing majątku, potrzebnego do produkcji samochodów. Majątek ten jest obecnie zastawiony w bankach. W ten sposób Rover mógłby prowadzić na Żeraniu produkcję matiza i lanosa, a także dwóch swoich modeli.

Wszystko zależy od wierzycieli

Teraz banki-wierzyciele mają się do tego pomysłu ustosunkować. Przedstawiciele resortu skarbu spotkają się z nimi w tej sprawie dziś. Już jutro bowiem ma się odbyć zgromadzenie akcjonariuszy Daewoo-FSO, na którym mają zapaść decyzje m.in. o zwolnieniach grupowych w fabryce. - Odnieśliśmy wrażenie, że przedstawiciele rządu biorący udział w posiedzeniu zespołu są zdeterminowani do rozwiązania problemów warszawskiej fabryki i popierają nasz pomysł. Więcej jednak zależy teraz od banków - powiedział nam Nick Stephenson z MG Rover Group.

Zdaniem Andrzeja Króla z biura prasowego resortu skarbu, banki są przychylne pomysłowi leasingu. Tymczasem same banki powstrzymują się od komentarzy. - My znamy propozycje Rovera i jesteśmy gotowi do dalszych rozmów nad dwoma wariantami ratowania FSO, czyli projektu NSC i leasingu. Więcej powiedzieć nie mogę - mówi Wojciech Kaczorowski, rzecznik prasowy banku Millennium, jednego z wierzycieli zakładów na Żeraniu.

Związki oskarżają banki

Reklama
Reklama

Tymczasem działające w FSO związki zawodowe oskarżają banki-wierzycieli, że te działają na zwłokę i wcale nie chcą ratowania warszawskich zakładów, tylko dążą do ogłoszenia upadłości spółki. - Banki czują się bezpieczne, bo mają ustanowione zastawy na majątku. Chcą utrzymać status quo do października, kiedy wejdzie w życie nowe, liberalne, prawo upadłościowe. Wówczas będą chciały odzyskać pieniądze i jeszcze coś na tym zarobić - powiedział nam Marek Dyżakowski, przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów i Techników w Daewoo-FSO. Banki odbijają piłeczkę. Ich przedstawiciele mówią nieoficjalnie, że już raz na FSO stracili i nie chcą tego ponownie. Jeżeli zaangażują się w ratowanie zakładów na Żeraniu, to tylko wtedy, gdy Skarb Państwa albo inwestor przedstawi projekt biznesowy, dający realne nadzieje na jego powodzenie. - Ta fabryka już dawno powinna upaść. Nie będziemy jej ratować tylko ze względów społecznych. To nie my wpędziliśmy ją w kłopoty - mówią.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama