Już po raz dziewiąty odbywa się doroczna konferencja organizacji International Corporate Governance Network (ICGN). Podczas trzydniowych obrad w Amsterdamie przedstawiciele funduszy emerytalnych o aktywach sięgających 10 bln USD zajmą się problemem zarządzania przedsiębiorstwami. Kwestia ta budziła troskę ICGN na długo przed ujawnieniem skandali w takich spółkach jak Enron czy WorldCom.
W konferencji reprezentowane są czołowe fundusze emerytalne z Europy i USA, m.in. amerykański TIAA-CREF zarządzający aktywami o wartości 262 mld USD oraz holenderski Stichting Pensioenfonds, któremu powierzono 142 mld euro.
Oprócz rzetelności zapisów księgowych uczestnicy spotkania zamierzają poświęcić uwagę płacom członków zarządów, uprawnieniom akcjonariuszy i ich roszczeniom wobec przedsiębiorstw. Jedną z omawianych spraw będą zapewne nieprawidłowości w holenderskim koncernie handlowym Royal Ahold oraz sposoby uniknięcia w przyszłości podobnych skandali.
Rząd Holandii doprowadził już do powołania specjalnej komisji, która zaproponowała w zeszłym tygodniu zniesienie niektórych ograniczeń dotyczących przejęć, a także uznała prawo udziałowców do decydowania o płacach dyrektorów i długości ich kadencji. Zażądała też większej jawności głosowań. W tej ostatniej sprawie jej opinia jest zgodna z wymogami amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
Zarobki kadry kierowniczej stały się w ostatnich miesiącach przedmiotem szczególnej krytyki ze strony brytyjskich inwestorów. Niedawno akcjonariusze odrzucili proponowane płace członków zarządu giganta farmaceutycznego GlaxoSmithKline.