Notowania na rynkach nowojorskich wykazywały od początku sesji środowych skłonność do spadku. Impuls do pozbywania się walorów szeregu spółek dała decyzja Microsoftu o włączeniu opcji na akcje do wydatków firmy. Zmiana ta oznacza bowiem zmniejszenie o 32% jej zysku. W efekcie notowania czołowego dostawcy oprogramowania spadły. Staniały też papiery firmy informatycznej Logitech International, która poinformowała o gorszych wynikach. Ponadto na uwagę zasługiwała zniżka notowań Delta Air Lines, mimo oznak ożywienia w przewozach powietrznych. Negatywnym czynnikiem makroekonomicznym były dane, które wykazały niespodziewany spadek zapasów oraz sprzedaży hurtowej w USA. Niekorzystną atmosferę złagodziły w pewnym stopniu pomyślne wiadomości dotyczące kilku czołowych spółek. Największy producent urządzeń do sieci internetowej - Cisco Systems - przedstawił optymistyczną prognozę dla tej branży, a Citigroup otrzymała przychylną rekomendację. Ich walory zdrożały, podobnie jak akcje dodatnio ocenianego dostawcy usług dla firm naftowych Halliburton. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 0,74%, a Nasdaq wzrósł o 0,03%.
W Europie niepokój wywoływała mocna pozycja euro, która może pogorszyć rezultaty eksporterów uzależnionych od rynku amerykańskiego. Wczoraj o negatywnych skutkach tego zjawiska poinformowały Swiss Re i firma cateringowa Sodexho, których notowania spadły. Z tego samego powodu staniały walory Philipsa i koncernu DaimlerChrysler. Mniejszy zysk pobudził wyprzedaż akcji Saaba, a nieprzychylne rekomendacje zmniejszyły atrakcyjność papierów banku ABN Amro, producenta samochodów Porsche i producenta sprzętu telekomunikacyjnego Ericsson. Natomiast zdrożały akcje Pechiney. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,46%, a CAC-40 spadł o 1,2%. DAX stracił 0,66%.
Główne indeksy azjatyckie wzrosły - tokijski Nikkei 225 o 0,93%, a w Hongkongu Hang Seng o 0,35%.W naszym regionie budapeszteński BUX zyskał 0,63%, a praski PX-50 stracił 0,49%. Na parkiecie moskiewskim RTS obniżył się o 3,81%.