Przeczytałem lekko żartobliwe podsumowanie dyskusji prowadzonej na łamach PARKIETU, w którym Łukasz Kwiecień słusznie zauważa, że najważniejsze jest "myśleć o tym, jak pozyskać klientów właśnie". I tak sobie myślę właśnie, Drogi Łukaszu, że oczekiwana przez Ciebie odpowiedź znajduje się w moim komentarzu opublikowanym w PARKIECIE w dniu, w którym Ty swój komentarz oddawałeś do druku. Ta zbieżność terminów dobitnie pokazuje, że doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, iż dla maklerów i doradców najważniejszy jest Klient.

Widać coś nie do końca może jednak zagrać w dotychczasowym układzie zależności: makler jako pracownik domu maklerskiego, wykonujący wyłącznie polecenia przełożonych, którego głównym zadaniem jest "wykonanie planu sprzedaży". I koniec, kropka, nic więcej. Nawet inicjatywy Związku Maklerów i Doradców, dzięki którym maklerzy już od dobrych kilku lat mogą przekazywać klientom rekomendacje domu maklerskiego, z własnym komentarzem dostosowanym do preferencji konkretnego klienta, czy też mogą przyjmować zlecenia "do dyspozycji maklera", także nie doprowadziły do definitywnego rozwiązania zagadnienia współpracy maklera z klientem. Choć chyba masz, Łukaszu, trochę pecha, gdyż ja znam sporą grupę maklerów, którzy spełniają Twoje wyobrażenia o aktywnym maklerze.

Jednak problem widzimy i dlatego staraliśmy się podejść do niego kompleksowo, proponując cały pakiet zmieniający w istotny sposób usytuowanie maklera na rynku kapitałowym. Punktem wyjścia było jednoznaczne zaliczenie profesji maklera i doradcy do grona zawodów zaufania publicznego, które na mocy konstytucji mogą z tej racji tworzyć ustawowy samorząd zawodowy. Znacznie większego, kluczowego wręcz znaczenia nabierają wtedy zasady etyki zawodowej, kształtowane i wdrażane samodzielnie przez wszystkich maklerów i doradców zrzeszonych we własnym, niezależnym od pracodawców samorządzie.

Dopiero takie określenie pozycji maklera i doradcy oraz zadań i odpowiedzialności samorządu zawodowego pozwoliło na wypracowanie dalszych rozwiązań, konsekwentnie budujących wizerunek maklerów i doradców jako aktywnych partnerów współpracujących z klientami, przy zachowaniu bezpieczeństwa aktywów klientów i równoczesnym stworzeniu możliwości dalszego rozwoju rynku oraz powiększaniu jego kapitalizacji i płynności. Rynek kapitałowy może prosperować tylko wtedy, gdy będzie na nim obrót, a do tego są potrzebni inwestorzy, czyli klienci domów maklerskich. Jeśli tylko się o tym pamięta, to łatwo spostrzec, że wszystkie działania powinny być nakierowane na zapewnienie jak najlepszej, profesjonalnej obsługi. A do tego niezbędne jest zachowanie równowagi pomiędzy wszystkimi uczestnikami rynku. Nie chodzi więc o to, "kto kogo powinien kontrolować", dla prawidłowego funkcjonowania rynku bowiem potrzebne są zarówno silne domy maklerskie, jak i silni maklerzy oraz doradcy.