Decyzja ta zupełnie zaskoczyła wówczas rynki finansowe. W uzasadnieniu do czwartkowej obniżki rada napisała, że niepokoi ją słabe tempo ożywienia gospodarki światowej, które może negatywnie odbić się na wynikach brytyjskich eksporterów. Jeżeli zaś chodzi o inflację to ostatni wzrost kursu funta powinien osłabić presję cenową. Po publikacji decyzji funt szterling stracił pół centa wobec dolara, a główny indeks londyńskiej giełdy FTSE-100 zaczął odrabiać straty. Brytyjska waluta straciła także na wartości wobec euro. Dzisiejszemu posiedzeniu rady BOE po raz pierwszy przewodniczył jej nowy prezes Mervyn King. Pod koniec ubiegłego miesiąca zastąpił on na tym stanowisku centralnego Sir Edwarda George'a. George pełnił tę funkcję przez 10 lat. Zdaniem ekonomistów, którzy spodziewali się dzisiejszego cięcia stóp, decyzja rady nie powinna nikogo dziwić biorąc pod uwagę pogarszającą się koniunkturę gospodarczą w Wielkiej Brytanii. Słaną przede wszystkim wydatki konsumenckie i sprzedaż detaliczna, a eksport brytyjskich towarów do strefy euro jest najniższy od czterech lat. Od ostatniego posiedzenia rady banku w czerwcu funt umocnił się o trzy procent po tym jak od początku roku stracił osiem procent. W warunkach słabego wzrostu dalsza aprecjacja waluty tylko pogorszyłaby konkurencyjność brytyjskich eksporterów.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))