Przekazany do wiadomości publicznej z dwutygodniowym opóźnieniem raport Mostostalu Export za 2002 r. potwierdził, że kondycja spółki nie jest najlepsza. Błędna strategia, zakładająca koncentrację na inwestycjach deweloperskich, spowodowała, że firma ma problemy z płynnością finansową. W 2002 r. spółce udało się znaleźć nabywców na zaledwie 180 lokali. W rezultacie przychody ze sprzedaży spadły o 37% (w porównaniu z 2001 r.) i wyniosły zaledwie 117 mln zł. Strata netto wzrosła natomiast do 82 mln zł, z 16 mln zł w 2001 r. Zostanie w połowie pokryta z kapitałów zapasowych. Jest efektem m.in. rosnących kosztów obsługi zadłużenia. Mostostal musiał coraz częściej pożyczać pieniądze, żeby kontynuować podstawową działalność. Odsetki od obligacji własnych oraz kredytów i pożyczek wyniosły w ub.r. 24,6 mln zł. Wartość bieżących zobowiązań przekraczała wartość majątku obrotowego o ponad 14 mln zł. Mostostal musiał także utworzyć rezerwy (na kwotę 38 mln zł), aktualizujące wartość niektórych aktywów.
Problemy z płynnością powodują, że w 2003 r. spółka chce ograniczyć zaangażowanie w długoterminowe projekty deweloperskie. - Skoncentrowała się na pozyskiwaniu mniejszych kontraktów w celu przyspieszenia obrotu gotówki - czytamy w raporcie. Mostostal chce rozwijać sprzedaż eksportową (głównie w Rosji i Niemczech), realizować inwestycje drogowe i kolejowe oraz uczestniczyć w projektach NATO-wskich. Spółka rezygnuje z samodzielnego finansowania inwestycji. Zapowiada pozyskiwanie partnerów do ich finansowania bądź współfinansowania.