Po latach korzystania z pomocy MFW, co w wielu przypadkach ratowało je przed niewypłacalnością, spod opieki Funduszu zamierzają się wycofać także takie kraje, jak Brazylia, Turcja, Ekwador i Bułgaria. I to mimo pierwszych oznak spadku popytu na papiery dłużne z rynków wschodzących. Analitycy zwracają też uwagę, że wycofanie się z finansowania przez MFW może zmniejszyć zaufanie innych inwestorów i zahamować napływ kapitału na te rynki.
Niewygodne warunki
Politycy z krajów rozwijających się wykorzystują aprobatę MFW dla ich programów stabilizacji gospodarki do pozyskiwania innych inwestorów, dzięki czemu mogą obniżać koszty obsługi rządowego długu. Na początku lipca 55 krajów było zadłużonych w Funduszu na 90 mld USD. Natomiast inwestycje prywatne w denominowane w dolarach rządowe papiery dłużne z emerging markets wzrosły w I półroczu do 10 mld USD, a więc było większe o 37% niż w całym 2002 r. Inwestorzy chętnie kupowali te obligacje jako alternatywę dla papierów skarbowych USA, których rentowność była najniższa od 45 lat.
MFW obwarowuje udzielanie pożyczek szczegółowymi warunkami. Od rządów wymaga się między innymi ograniczania wydatków, zahamowania inflacji, sprzedawania państwowych przedsiębiorstw i likwidowania barier zarówno w handlu zagranicznym, jak i w inwestycjach. Warunki te często bywają niewygodne z politycznego punktu widzenia.
Tajlandia chce jeszcze w lipcu, dwa lata przed terminem, spłacić ciążące na niej 5,4 mld USD pożyczki z MFW i od innych kredytodawców zorganizowanej w ramach pakietu pomocowego - zapowiedział 10 lipca prezes Banku Tajlandii Pridiyathorn Devakula.