- Rządowi eksperci stali twardo na stanowisku, że w budżecie nie ma możliwości zredukowania wydatków o 2,2 mld zł. Tyle ma kosztować zmniejszenie podatków dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą i rozliczających się na formularzach PIT - powiedział nam wczoraj Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych po posiedzeniu Prezydium Komisji Trójstronnej. - Ręce nam opadły. Ostatnie dni napawały nas optymizmem, a tu takie rozczarowanie - dodał ekspert PKPP.

W jego opinii, pracodawcy nie składają jeszcze broni. Na dalsze negocjacje jest czas do końca lipca, kiedy rząd przyjmie ostateczne założenia do przyszłorocznego budżetu. Nastroje są jednak pesymistyczne. - Rząd nie przedstawił żadnych propozycji redukcji wydatków, jednocześnie występując z wnioskiem o podwyżkę płac dla sfery budżetowej. Nieprzejednane stanowisko przyjęły także związki zawodowe - powiedział J. Mordasewicz. Zapowiadane na jutro posiedzenie plenarne Komisji Trójstronnej zostało odwołane.

Pesymistycznie o stanowisku rządu wypowiada się prezes Business Center Club Marek Goliszewski. - To bardzo zła wiadomość dla polskiej gospodarki. Rząd zapowiada wprawdzie, że do tematu możemy wrócić, by zmniejszyć podatki w 2005 roku, ale wtedy może być już za późno. Ta decyzja oznacza, że możemy polec w konkurencji z UE, nie będzie nowych miejsc pracy, sytuacja polskich przedsiębiorców się nie poprawi - powiedział PAP szef BCC. Zdaniem przedsiębiorców, sytuacji nie poprawi zapowiadana przez rząd obniżka CIT do 19%. Uważają oni bowiem, że większość osób prowadzących działalność gospodarczą rozlicza się z fiskusem za pomocą podatku PIT. - Objęcie 19-proc. podatkiem dochodowym wszystkich firm to jest minimum, o jakie będziemy walczyć. Poprzestanie jedynie na redukcji stawki CIT nic nie da, bo większość przedsiębiorstw rozlicza się PIT-em - mówiła w ubiegłym tygodniu Henryka Bochniarz, szefowa PKPP. Wczoraj rządowi eksperci kategorycznie odrzucili też możliwość wprowadzenia w przyszłym roku podatku liniowego od dochodów osobistych, w wysokości 18%.

Były minister finansów Grzegorz Kołodko planował objęcie wszystkich firm, także jednoosobowych, podatkiem dochodowym CIT. Za późno było jednak na to, aby pisać od nowa ustawę.