- Usługa dostępna jest od zeszłego tygodnia. Nie mamy jeszcze wielu użytkowników, ale wśród klientów pojawia się zainteresowanie - mówi Arkadiusz Pławecki, zastępca dyrektora wydziału brokerskiego Beskidzkiego Domu Maklerskiego. Inwestorzy mają dostęp do akcji notowanych na rynkach amerykańskich i niemieckim. Broker rozważa również wprowadzenie dostępu do handlu instrumentami pochodnymi. - Na podstawie umowy o prowadzenie odrębnego rachunku, co kosztuje miesięcznie 15 zł, klienci mogą w czasie rzeczywistym obserwować na własnym monitorze notowania na rynkach zagranicznych - twierdzi A. Pławecki.
Do świadczenia podobnych usług przygotowują się kolejni brokerzy. Zaawansowane prace prowadzą DM BZ WBK, DM BOŚ, IDMSA.PL, ING Securities czy DI BRE Banku.
Internetowy Dom Maklerski twierdzi, że podpisał już potrzebne umowy z firmą Broker Credit Service. Umożliwi mu to dostęp do rynku rosyjskiego. - Kończymy testy platformy obrotu. Prowadzimy również rozmowy z podmiotami maklerskimi z Brukseli i Luksemburga, które mają doprowadzić nas do zaoferowania inwestorom instrumentów notowanych na giełdach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej - mówi Grzegorz Leszczyński, prezes IDMSA.PL. Start platformy przewidywany jest w sierpniu.
Pod koniec roku internetowy dostęp do rynków zagranicznych planuje ING Securities. - Będzie to zarówno rynek terminowy: EUREX, CME i CBOT, jak i niemiecki rynek akcji - zapowiada Ryszard Sikora, dyrektor departamentu klientów indywidualnych.