Reklama

LSE zapowiada ciężkie półrocze

London Stock Exchange, największa giełda w Europie pod względem kapitalizacji notowanych na niej spółek, poinformowała o niewielkiej zmianie sprzedaży w ostatnim kwartale. Jednocześnie zarząd przyznał, że w drugim półroczu warunki do prowadzenia działalności wciąż będą trudne. Z kolei właściciel giełdy sztokholmskiej - spółka OM Gruppen - zanotowała wyraźną stratę w drugim kwartale.

Publikacja: 17.07.2003 09:47

Sprzedaż LSE w pierwszym kwartale roku obrachunkowego kończącym się 30 czerwca wyniosła 58,7 mln funtów (93 mln USD), wobec 58,5 mln funtów rok wcześniej. Wpływy jednostki zajmującej się obsługą emitentów wybierających się na londyńską giełdę spadły o 5%, jednostka zajmująca się dostarczaniem informacji zanotowała 4-proc. wzrost sprzedaży, a dział zajmujący się obsługą brokerów i banków inwestycyjnych operujących na LSE odnotował zaledwie 1-proc. zwyżkę wpływów.

Debiutów jak na lekarstwo

Clara - dyrektor generalny LSE - zapowiedziała wczoraj, że zarząd spodziewa się ciężkiego drugiego półrocza. Główną bolączką rynku - jej zdaniem - jest wciąż spadająca liczba debiutów. W ostatnim kwartale na giełdzie londyńskiej odbyło się tylko 40 nowych emisji akcji, podczas gdy w również uznawanym za kryzysowy analogicznym okresie ub.r. takich ofert było 71. Liczba spółek notowanych w Londynie spadła w tym roku o 164, do 2727 podmiotów. Liczba terminali podłączonych do elektronicznego systemu SETS zmniejszyła się ze 103 tys. do 92 tys. Aby przeciwdziałać kryzysowi na rynku debiutów, zarząd LSE starał się w ostatnich miesiącach zachęcić emitentów z innych giełd, aby przenieśli się do Londynu. Szczególną uwagę Brytyjczycy zwracają na małe i średnie spółki z Amsterdamu, które nie są zadowolone z systemu i opłat, które wprowadził na tamtejszej giełdzie Euronext. Na razie jednak spektakularnych "przenosin" z innych giełd na LSE nie odnotowano. - Bieżący rok jest dla nas pełen wyzwań, ale dotychczasowe wyniki pokrywają się z naszymi wcześniejszymi założeniami - zapewniła Clara Furse.

OM notuje straty

i redukuje koszty

Reklama
Reklama

Wczoraj kwartalne wyniki podał też operator giełdy w Sztokholmie - OM AB. Spółka, która jeszcze w 2000 r. starała się dokonać wrogiego przejęcia znacznie większej LSE, poinformowała o trzeciej już z rzędu stracie. Wyniosła ona 465 mln koron (56,7 mln USD). W drugim kwartale 2002 r. szwedzka firma miała zysk w wysokości 25 mln koron. Słabe wyniki to - zdaniem zarządu spółki - efekt gorszej koniunktury na giełdzie w Sztokholmie. Aby przeciwdziałać słabym wynikom (OM miała też straty roczne w 2001 i 2002 r.), kierownictwo zadecydowało o redukcji kosztów, która polegać ma przede wszystkim na zwolnieniu 140 pracowników (10% zatrudnionych). Spółka złożyła też ofertę przejęcia za 171 mln euro operatora giełdy w Helsinkach - HEX, a także prowadzi negocjacje w sprawie sprzedaży dwóch giełd energetycznych.

Zdaniem obserwatorów, przejęcie HEX to kolejny etap procesu, mającego na celu stworzenie jednej giełdy skandynawskiej. OM już wcześniej połączyła siły z konkurentami, tworząc Norex, rynek nordycki, który poprzez jednolity system stworzony właśnie przez Szwedów łączy giełdy ze Sztokholmu, Kopenhagi, Oslo i Rejkiawiku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama